Z dziesiątego miejsca do baraży i ekstraklasy? W Fortuna 1 Lidze warto grać do końca!

22 lut 2024 Udostępnij
Tadeusz Danisz / laczynaspilka.pl

Rozgrywki Fortuna I Ligi nabierają tempa. Dzisiaj jeszcze trudno wskazać głównych faworytów do awansu, grono pretendentów jest bowiem liczne. Podobnie sytuacja ma się z barażami, a jak pokazują historie z poprzednich lat nawet drużyny, które po pierwszej rundzie znajdują się na dziesiątym miejscu, mogą ostatecznie zagrać w barażach i tym samym bić się o awans do PKO BP Ekstraklasy. Wiosna zatem na zapleczu elity zapowiada się bardzo ciekawie!

Odkąd pięć lat temu w pierwszej i drugiej lidze wprowadzono baraże, jako dodatkową szansę na awans, niemal w każdym sezonie do ostatniej kolejki trwa zacięta rywalizacja o te cztery miejsca. W pierwszej lidze widoczne było to zwłaszcza w sezonie 2019/2020, gdy po raz pierwszy obowiązywał nowy system. W barażach grały wówczas Warta Poznań, Radomiak Radom, Miedź Legnica oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Po rundzie jesiennej mało kto się jednak spodziewał takiego rozstrzygnięcia. Co prawda Warta Poznań mogła nawet mówić o rozczarowaniu, że grała w barażach, bo na półmetku rozgrywek była liderem, ale w przypadku drużyny z Niecieczy możemy mówić o sytuacji zupełnie odwrotnej. Po jesieni ekipa z województwa małopolskiego plasowała się dopiero… na dziesiątym miejscu. I chociaż strata do szóstej lokaty nie była wcale wielka, bo wynosiła pięć punktów, to jednak trzeba pamiętać, że taki sam cel miało kilka drużyn wyżej się plasujących - jak chociażby GKS Tychy czy Zagłębie Sosnowiec. Ostatecznie jednak skutecznym finiszem zaimponowała drużyna z Niecieczy, która w rundzie wiosennej przegrała tylko cztery mecze. Wystarczyło to do zajęcia miejsca w najlepszej szóstce, chociaż finalnie zespołowi trenera Mariusza Lewandowskiego awansować do ekstraklasy się nie udało. Świętować mogli w Poznaniu i była to jedyna do tej pory sytuacja, gdy przepustkę do ekstraklasy wywalczyła drużyna, która w pierwszoligowych barażach była najwyżej rozstawiona.

W kolejnym sezonie scenariusz zmagań na zapleczu ekstraklasy był dość wyjątkowy. W barażach o awans do elity grały GKS Tychy, Arka Gdynia, ŁKS Łódź oraz Górnik Łęczna. Po dramatycznych spotkaniach awans zapewniła sobie ekipa z Lubelszczyzny, która na półmetku była wiceliderem rozgrywek. Wyjątkowość tej kampanii polegała jednak na tym, że najlepsza szóstka wyklarowała się już po pierwszej rundzie i do samego końca sezonu zasadniczego nic się w tej kwestii nie zmieniło. Rozczarowany w pewnym sensie mógł być zespół Górnika, który przez długi czas był na miejscach gwarantujących bezpośredni awans, a potem musiał grać w barażach - ostatecznie jednak i tak zapewnił sobie promocję. Dla ekipy trenera Kamila Kieresia był to zresztą wyjątkowy wyczyn, bo jeszcze rok wcześniej Górnicy grali w drugiej lidze, ale też przygoda z ekstraklasą trwała krótko.

Kolejny pierwszoligowy sezon najdobitniej pokazał, że miejsce na półmetku rozgrywek niewiele jeszcze oznacza. W barażach zagrały Arka Gdynia, Korona Kielce, Odra Opole i Chrobry Głogów, ale też przewaga całej czwórki nad resztą stawki na finiszu wcale nie była zbyt wielka. Po pierwszej rundzie sytuacja w lidze także była bardzo dynamiczna, a miejsce barażowe na koniec sezonu utrzymała jedynie Korona Kielce. Chrobry Głogów po jesieni był bowiem na ósmym miejscu, Arka i Odra jeszcze niżej, na kolejnych pozycjach. Straty nie były wielkie, ale chyba jednak mało kto wówczas stawiał na taki zestaw baraży, zwłaszcza w przypadku drużyn z Głogowa i Opola. – To był dla nas bardzo udany czas. Mało kto na nas stawiał wiosną, a przegraliśmy dopiero w barażach. Zresztą mimo wysokiej porażki w Kielcach, ten mecz także nie wyglądał w naszym wykonaniu źle. To na pewno był czas, który każdy może wspominać pozytywnie – mówi z perspektywy kilku lat ówczesny trener Odry Opole, Piotr Plewnia. Inna rzecz, że faworyci do walki o awans, czyli Podbeskidzie, GKS Tychy czy też ŁKS Łódź wiosną nie przypominały drużyn chcących walczyć o ekstraklasę. W drugiej rundzie bardzo dobrze spisywała się zwłaszcza Arka Gdynia, której wiosną zabrakło tylko jednego punktu do bezpośredniego awansu. W barażach gdynianom tak dobrze już nie poszło…

Miniony sezon również był potwierdzeniem teorii, że walka o awans przy systemie z dodatkowymi meczami barażowymi toczy się do samego końca, do ostatniej kolejki. Tym razem rywalizacja w barażach była niemal wyłącznie kwestią zespołów z województwa małopolskiego, bo w grze prócz Wisły Kraków były jeszcze Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Puszcza Niepołomice i jedyny „rodzynek” w tym gronie spoza tego województwa, czyli Stal Rzeszów. W przypadku ekipy z Podkarpacia walka o baraże trwała do samego końca, pozostałe drużyny przepustkę zapewniły sobie już wcześniej. Wiosną najmocniej poprawiła się w stosunku do miejsca po pierwszej rundzie Wisła, która na półmetku rozgrywek była dziesiąta. Pod Wawelem wówczas głosów krytyki odnośnie straconego sezonu było mnóstwo, ale dystans punktowy do czołowej szóstki cały czas był minimalny. Stal Rzeszów była na miejscu dziewiątym i tylko w minimalnie lepszym położeniu. Na przeciwległym biegunie znajdowała się Puszcza, która po jesieni ubiegłego sezonu była wiceliderem. Na koniec rozgrywek dała się wyprzedzić przez Ruch Chorzów, ale ostatecznie w ekstraklasie zespół trenera Tomasza Tułacza i tak się znalazł. Z czołowej szóstki na koniec sezonu wypadły drużyny Arki Gdynia oraz Chrobrego Głogów.

Jak będzie w tym sezonie? Między duetem liderów z Tychów oraz Gdyni, a piątym Motorem Lublin jest pięć punktów różnicy. Jeszcze większy ścisk na dalszych miejscach. Szósta obecnie Odra Opole ma trzy punkty przewagi nad dziesiątą w tabeli drużyną z Niecieczy, a zaległe spotkanie do rozegrania ma jeszcze znajdujący się poniżej GKS Katowice. Do końca sezonu pozostało czternaście kolejek!

 

Czytaj więcej na laczynaspilka.pl

ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.