Z dystansu: Mroźna moc Bianconerich

14 mar 2017 Udostępnij

Jeśli mój serdeczny przyjaciel Andrzej Iwan sypie komplementami jak z rogu obfitości to znaczy, że ktoś musiał zrobić na nim wielkie wrażenie. „Nie widziałem dawno tak grającej drużyny i to przez pełne 90 minut” usłyszałem w telefonie głos „Ajwena”. Kto tak zachwycił eksperta i komentatora Polsatu Sport? Oczywiście zespół, który na początku ligowej wiosny nie bierze jeńców

Takiego wejścia w pierwszoligową wiosnę mogą pozazdrościć Sandecji wszyscy. A przecież terminarz wcale nie wyznaczył ekipie z Nowego Sącza łatwych rywali. Wszak Pogoń Siedlce i Zagłębie Sosnowiec plasowały się w ścisłej czołówce. Obu rywali „Bianconerich” – czyli sądeckiej wersji Juventusu – łączył wspólny mianownik w osobie Dariusza Banasika. Ale ani jego byli, ani obecni podopieczni, nie mieli na beskidzkiej ziemi nic do powiedzenia. A bagaż zainkasowanych goli, ledwo pomieścił im się do  autokarów.

 

 

Sandecja już nieprzerwanie od ośmiu lat wpisuje się w pierwszoligowy krajobraz. Miała w tym czasie momenty chwały. Choćby swój premierowy sezon 2009/2010, który zakończyła na znakomitym trzecim miejscu, tracąc do drugiego Górnika Zabrze zaledwie 2 punkty. A przecież stawka była wówczas niezwykle silna. Oprócz Zabrzan awans wywalczył naszpikowany gwiazdami Widzew, a tuż za plecami drużyny z Nowego Sącza uplasowały się Łódzki Klub Sportowy i Pogoń Szczecin.

 

W kolejnych latach było raz lepiej raz gorzej. Zawsze w składzie znajdowało się kilku zawodników z ciekawą przeszłością lub perspektywami na przyszłość. Tym razem przed sezonem ekipa trenera Radosława Mroczkowskiego nie była wymieniona w gronie faworytów. Niewykluczone jednak, że na naszych oczach rodzi się kolejny dowód, potwierdzający słuszność popularnej za wschodnią granicą maksymy tisze jediesz, dalsze budiesz. Przepis na Sandecję zawiera od jakiegoś czasu trzy zasadnicze składniki: piłkarze z ekstraklasowym CV, wychowankowie lokalnych klubów i gracze zza południowej granicy. Wygląda na to, że tej wiosny udało się z nich stworzyć znakomite danie.

 

 

Jeśli po 4:0 z osłabioną kadrowo Pogonią, w dodatku długo grającą w dziesiątkę, ktoś mógł jeszcze mieć wątpliwości co do siły Sandecji, to po starciu z Zagłębiem raczej się ich wyzbył. Jeden z głównych faworytów rozgrywek został rozbity aż 5:0, a był to najniższy wymiar kary. Przecież Sandecja nie wykorzystała jeszcze rzutu karnego, a w kilku sytuacjach gości uratował bramkarz Jakub Szumski. Wybiegani, agresywni, grający blisko siebie, pozbawieni słabych punktów… lista pozytywów była długa i zawierała wiele różnych pozycji. Prezentujący się niczym gladiator Dawid Szufryn, kreator w ofensywie Wojciech Trochim, skrzydła w osobach Macieja Małkowskiego i Mateusza Wdowiaka, zespół jako całość był tak dobrze zorganizowany, że słynący z twardej gry Grzegorz Baran w całym spotkaniu popełnił raptem 2 (słownie: dwa) faule. A do tego niemal komplet żywiołowo dopingującej publiczności, wśród której zasiadł prezes Małopolskiego ZPN Ryszard Niemiec.

 

Gdzie zatem tkwi tajemnica wyśmienitej formy „Bianconerich”? Może pomogło zgrupowanie na Węgrzech, może przemyślane zmiany kadrowe, może stabilizacja na trenerskiej ławce (przed Radosławem Mroczkowskim dość często dochodziło do szkoleniowych roszad), a może… tajemnicza moc niskich temperatur? Co autor ma na myśli spytacie – spieszę z odpowiedzią. Otóż dzięki nawiązanej niedawno współpracy z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Nowym Sączu, zawodnicy mogą m.in. korzystać z kriokomory. Czyżby to właśnie mróz tak zahartował zawodników i sprawił, że tak dobrze wyglądają pod względem fizycznym? Jedno jest pewne, nawet bez transferów Solomona Okoronkwo i Freddy’ego Adu o Sandecji mówi się dużo. Prezes Andrzej Danek ma o czym myśleć, bo na dziś stadion im. Ojca Władysława Augustynka nie spełnia ekstraklasowych wymagań. A jak twierdzą wtajemniczeni, o awansie nie mówi się otwarcie, ale nad Dunajcem już „poczuli krew” i spróbują wykorzystać historyczną okazję.

 

Leszek Bartnicki

        

 

 

 

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.