Wiktor Długosz - od mistrzostwa w CLJ, przez ekstraklasę, po debiutancki gol w Koronie

10 lis 2020 Udostępnij

Choć 20-letni Wiktor Długosz pierwsze mecze w seniorach Korony Kielce ma już za sobą, a tych do spotkania z Zagłębiem Sosnowiec, zaliczył trzynaście, to dopiero przeciwko Zagłębiu postawił mocną pieczęć w zespole.

Pieczęć, czyli gol. W ogóle "maczał palce" przy pierwszym i drugim trafieniu kielczan w Sosnowcu. Pierwszą bramkę zaliczono jednak... obrońcy gospodarzy Mateuszowi Grudzińskiemu. - W pierwszej chwili pomyślałem: "O, to będzie moja bramka". Potem powtórki uświadomiły mi, że to samobój. Na szczęście, udało się odblokować w późniejszej akcji. Jacek zagrał mi piłkę na nos, a ja skutecznie uderzyłem głową - mówi Długosz, który w trwającym sezonie rozegrał dziewięć meczów. Trzy z nich zaczynał jako gracz podstawowego składu.

 

- Pewność siebie rośnie z każdą kolejną minutą, jaką spędzam na boisku. Ten gol tylko pomoże mi osiągnąć jeszcze wyższy poziom pewności. Nie wiem, może młodym piłkarzom, mającym w sobie coś z szaleństwa, łatwiej strzelać gole, kiedy jest się nieznanym. Ale zdobywanie bramek to nie jest kwestia wieku, a umiejętności - zaznacza.

 

Ten sezon to dla niego tak naprawdę okazja, by mocniej odcisnąć swoje piętno na Koronie. Do tej pory grywał epizodycznie. Wprawdzie debiut w seniorach Korony zaliczył kilka miesięcy przed swoimi 18. urodzinami, kiedy zespół prowadził Gino Lettieri, to potem spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej mu nie przybyło. Dopiero w końcówce rozgrywek 2019/20 dopisał kolejne spotkania do listy występów w ekstraklasie.

 

- Trochę czasu już spędziłem w pierwszym zespole. Myślę, że dotarłem się. Teraz moim celem jest łapanie jak najwięcej minut - przyznaje 20-latek - Mam nadzieję, że my młodzi nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa w seniorach. Po mistrzostwie w CLJ kilku z nas chciało wypłynąć na szersze wody. Skutek był różny. Liczę, że wkrótce będziemy stanowić o sile Korony.

 

Długosz to jeden z wielu mistrzów Polski w składzie pierwszoligowca. CLJ-tka Korony w sezonie 2018/19 okazała się najlepsza w kraju. Oprócz Długosza w tamtym zespole grali: Jakub Osobiński, Dawid Lisowski, Mateusz Sowiński, Bartosz Prętnik, Kornel Kordas, Artur Piróg, Oskar Sewerzyński, Daniel Szelągowski. Długosz zdobył 15 bramek, miał 9 asyst. - Czułem się bardzo dobrze, a my złapaliśmy taką serię, że nikt nie mógł nas powstrzymać - przypomina piłkarz, który nie jest klasyczną "dziewiątką".

 

- Całe życie grałem na prawym lub lewym skrzydle, były epizody w środku pola. Napastnikiem nigdy się nie czułem - podkreśla. Przypomina przy okazji, jak wyglądała jego droga w ostatnich latach: - Debiutowałem w ekstraklasie w wieku 17 lat, potem zostałem mistrzem CLJ, następnie wylądowałem w Warcie Poznań. Skrócono mi wypożyczenie, wróciłem do Kielc, rozegrałem jeden mecz w pierwszym zespole i sezon został przerwany z powodu epidemii koronawirusa. Potem trzy mecze w ekstraklasie za trenera Macieja Bartoszka. Sytuacja Korony była,  jaka była. Trener Bartoszek uznał, że da szansę młodym, w tym mi.

Dziś Długosz swoje szanse dostaje w Fortuna 1 Lidze.

 

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.