Stal szuka konkretnego sposobu na każdego rywala. Już są w barażach. Do końca sezonu?

10 maj 2023 Udostępnij

– Meldujemy się w strefie barażowej, więc w każdym z pozostałych czterech spotkań walczymy o komplet punktów – mówi bramkarz Stali Rzeszów Krzysztof Bąkowski. To jeden z wielu bohaterów ostatniego pojedynku z Arką Gdynia, który zapewnił ekipie z Podkarpacia miejsce w pierwszej szóstce. Stal wskoczyła do top 6 kosztem właśnie żółto-niebieskich.

Bąkowski niewątpliwie przyłożył swoje ręce do zwycięstwa w ostatniej kolejce. Bronił bardzo dobrze, miał wiele okazji, by się wykazać. I w wielu spisał się kapitalnie. – Po coś stoję w bramce. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Myślę, że to zwycięstwo może być dobrym prognostykiem przed kolejnymi meczami – podkreśla Bąkowski, który nie był pierwszym wyborem trenera Daniela Myśliwca, jeśli chodzi o obsadę bramki. Miejsce wywalczył dopiero w rundzie wiosennej. W pierwszej części rozgrywek Fortuna 1. Ligi bowiem numerem jeden między słupkami był Przemysław Peksa, 21-latek. Bąkowski jest o rok młodszy od swojego kolegi.

 

Ta sytuacja w pewnym stopniu obrazuje sposób prowadzenia drużyny przez Daniela Myśliwca, młodego, bo niespełna 38-letniego (rocznikowo) trenera. Myśliwiec wierny jest zasadom nowatorskim, dla niektórych może i ryzykownym, ale dają one efekt w postaci widowiskowego futbolu dla oka. Taki futbol rzeszowianie zademonstrowali z Arką, choć nie przez 90 minut, i w innych konfrontacjach. 

 

– Żeby moi piłkarze mogli być skuteczni na boisku to musimy trzymać się naszych priorytetów, czy zasad. W trakcie treningu tworzymy sytuacje zmienne, które mogą się wydarzyć na meczu, jak choćby wykonując kontrataki. Nie pracujemy według schematu, tylko wedle zasady, które zmieniają się pod kątem konkretnego rywala. Trzeba szukać sposobu na przechytrzenie przeciwnika, nie trzeba zawsze iść na wojnę, bić się – wyjaśnia szkoleniowiec.

 

 

Nowy mecz – nowa zasada

 

Jego spis zasad jak widać przynosi drużynie korzyści. Polot w grze rzeszowianie pokazali już w eWinner. 2 Lidze. Teraz mimo że są beniaminkiem Fortuna 1. Ligi nic sobie nie robią z rywalizacji z drużynami bardziej rutynowanymi, bardziej zaprawionymi w bojach.

 

– Musimy mieć sposób na każdego przeciwnika, posiadać umiejętność zneutralizowania jego różnych form ataku. Z tego też powodu w każdym spotkaniu stosujemy inny pressing. Ta forma pressingu, którą zaprezentowałem piłkarzom na Arkę była bardzo trudna. W treningu wychodziło nam to bardzo dobrze, jednak kiedy arkowcy zaczęli się rotować na pozycjach trudno było zdefiniować fazę wejścia przez nas w skok pressingowy. Nie zmieniliśmy nic w sensie strategicznym, jedynie przypomnieliśmy sobie w szatni jak strzeliliśmy dwa gole w pierwszej połowie i jak wrócić do takiej gry. Powiedziałem do zespołu: „panowie, bądźmy sobą”. Bo za to dostaniemy nagrodę – podkreśla Myśliwiec.

 

Filozofia, jaką narzucił drużynie Myśliwiec sprawiła, że Stal zdobyła cztery punkty na Arce, stoczyła równorzędny, choć przegrany niedawno bój z Łódzkim Klubem Sportowym, którego pokonała jesienią 1:0, ograła Wisłę Kraków, rozbiła Podbeskidzie Bielsko-Biała. Można by tak wymienić i wyliczać inne świetnie rozegrane spotkania przez beniaminka, czyli drużynie wiernej ideałom pięknej piłki.

 

– Naszym celem jest wygrana w każdym kolejnym meczu. Jeśli będziemy ten cel realizować tydzień po tygodniu to finalnie dojdziemy do końcowego założenia. Musimy całą swoją uwagę skoncentrować na najbliższym przeciwniku, na wysiłku, który może nas kosztować najbliższe spotkanie – postawił jasno sprawę trener Stali, gdy został zapytany o baraże. W strefie barażowej ekipa z Podkarpacia znalazła się po wygranej z gdynianami. 

 

Seria w odpowiednim momencie

 

To jest generalnie dobry czas dla podopiecznych Daniela Myśliwca. Przed Arką wygrali derby Rzeszowa, wcześniej pokonali Sandecję Nowy Sącz. To ich pierwsza w tym sezonie seria trzech wygranych z rzędu. Dobra passa przyszła akurat na finisz sezonu, co zawodnicy Stali uważają za dobrą wróżbę.

– Szybko strzelone gole zaskoczyły nas – nie miał wątpliwości Myśliwiec oceniający starcie przeciwko Arce. – Po tym nasz pressing kompletnie się posypał, przestaliśmy być agresywni. Dlatego bardzo się cieszę, że moi piłkarze wykazali się nie tylko umiejętnościami taktycznymi, ale także mentalnymi, bo przetrwać taki napór rywala to wielka sprawa. W drugiej połowie byliśmy już sobą. Kapitalny pressing, kapitalne akcje, można tylko żałować, że wcześniej nie domknęliśmy meczu. Najważniejsze, że postawiliśmy kolejny krok i dzięki temu wiemy, że ciężka praca popłaca. Teraz musimy pracować jeszcze mocniej, żeby wygrać kolejny mecz – dodał.

 

W decydującym momencie sezonu rzeszowianom na rozkładzie zostały Odra Opole, GKS Katowice, GKS Tychy oraz Skra Częstochowa. 

 

Czytaj więcej o rozgrywkach Fortuna 1 Ligi na Łączy Nas Piłka! 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.