Sobota w F1L: Niespodzianka w Opolu

13 cze 2020 Udostępnij

Sobota przyniosła kolejne emocje w Fortuna 1 Lidze. Odra Opole sprawiła niespodziankę i wygrała z Wartą Poznań. Trzy punkty na swoje konto dopisali także zawodnicy Radomiaka Radom, Stomilu Olsztyn i GKS Bełchatów.

Radomiak Radom - Chrobry Głogów 2:0 (1:0)
Bramki: Michał Kaput 42', Patryk Mikita 88' (k)

 

Chrobry doznał pierwszej porażki w 2020 roku. Radomiak od początku starał się kontrolować wydarzenia na boisku, co udało się udokumentować w 42. minucie, kiedy Michał Kaput otrzymał piłkę przed polem karnym i płaskim strzałem pokonał Michała Szromnika. Gospodarze kończyli mecz w osłabieniu po czerwonej kartce Kaputa, jednak goście nie potrafili tego wykorzystać. Radomiak w 88. minucie podwyższył wynik na 2:0, a Chrobry w doliczonym czasie gry mógł zdobyć bramkę honorową, jednak Banaszewski nie trafił w światło bramki. 

 

Odra Opole - Warta Poznań 2:0 (1:0)
Bramki: Arkadiusz Piech 36', Krzysztof Janus 50' (k)

 

Do sporej sensacji doszło w Opolu, gdzie Odra wygrała z Wartą. Gospodarze pierwszy cios zadali w 36. minucie, kiedy Arkadiusz Piech mocnym strzałem przy krótkim słupku zaskoczył Adriana Lista. W 50. minucie Krzysztof Janus wykorzystał rzut karny i Warta znalazła się w bardzo złym położeniu. Goście tego dnia nie potrafili w żaden sposób zagrozić bramcę Odry i nie wykorzystali szansy na samodzielne liderowanie w Fortuna 1 Lidze po remisie Podbeskidzia z Miedzią. 

 

Stomil Olsztyn - Chojniczanka Chojnice 1:0 (0:0)
Bramka:
Szymon Sobczak 85' 

 

Źle ułożył się mecz Chojniczance w Olsztynie. Goście od 16. minuty musieli grać w osłabieniu, bo czerwoną kartkę obejrzał Jan Mudra. Mimo to Mateusz Kuzimski dwukrotnie był blisko zdobycia gola, ale dobrze zachowywał się w bramce Piotr Skiba. Tuż przed przerwą Koki Hinokio trafił w słupek Chojniczanki. W drugiej połowie nic nie wskazywało, że w meczu padnie jakiś gol, ale w 85. minucie Szymon Sobczak otrzymał dobre podanie i pokonał Radosława Janukiewicza. Stomil dzięki tej wygranej oddalił się od strefy spadkowej, w której wciąż jest Chojniczanka. 

 

GKS Bełchatów - Zagłębie Sosnowiec 2:1 (0:1)
Bramki:
 Paweł Czajkowski 67', Adrian Małachowski 78' (k) - Mariusz Magiera 10' (s)

 

Złe wejście w mecz mieli także gracze GKS Bełchatów. W 10. minucie Fabian Piasecki zagrał płasko w pole karne, a tam Mariusz Magiera wpakował futbolówkę do własnej bramki. Chwilę później po tym wydarzeniu gospodarze mogli wyrównać, lecz sędzia nie uznał bramki mimo protestów graczy GKS, którzy trafili jeszcze w poprzeczkę i słupek bramki Zagłębia. Mocno podrażnieni gospodarze na drugą połowę wyszli zdeterminowani i w 68. minucie za sprawą Pawła Czajkowskiego wyrównali, a w 77. minucie wyszli na prowadzenie po wykorzystanym rzucie karnym. Co ciekawe, dla GKS były to pierwsze gole w 2020 roku. Dzięki wygranej gospodarze wydostali się ze strefy spadkowej.



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.