Sobota w F1L: 29 bramek w jeden dzień!

7 mar 2020 Udostępnij

Aż 29 bramek padło w sobotę w Fortuna 1 Lidze! Tym samym sponsor tytularny firma Fortuna wpłaci na rzecz fundacji Doliczony Czas 29 tysięcy złotych w ramach akcji #FortunaZaGole. Aż 8 goli mogli oglądać kibice w Sosnowcu, gdzie Puszcza wygrała z Zagłębiem. Przekonujące zwycięstwo zanotowali także zawodnicy Chrobrego i Miedzi. Piłkarze GKS Jastrzębia z kolei z 0:2 potrafili odwrócić losy meczu z Radomiakiem i wygrać 3:2.

Chrobry Głogów - GKS Tychy 5:1 (2:0)
Bramki: Mikołaj Lebedyński 36', 41', Robert Mandrysz 58', Michał Michalec 71', Krzysztof Kubica 89' - Mateusz Piątkowski 52'

 

Chrobry od początku atakował gości wysokim pressingiem, co skutkowało tym, że GKS miał problem z wyprowadzaniem piłki. Gospodarze stwarzali sobie wiele sytuacje, jednak nie potrafili ich wykorzystać, po jednym z rzutów rożnych Chrobry trafił w słupek, a chwilę później w poprzeczkę. Do bramki Jałochy udało się trafić w 36. minucie, kiedy to Mikołaj Lebedyński dobił futbolówkę do pustej bramki. Chwilę później było już 2:0, bo Lebedyński wykorzystał piętką płaskie dośrodkowanie w pole karne. Po przerwie goście zdobyli gola kontaktowego za sprawą Mateusza Piątkowskiego. Szybko jednak prowadzenie podwyższyli gracze Chrobrego i gospodarze wiedzieli, że już nic złego nie może im się przydarzyć. Kolejne dwie bramki gospodarze zdobyli po dośrodkowaniach z rzutu rożnego - najpierw na listę strzelców wpisał się Michalec, a pod koniec meczu Kubica. 

 

GKS Jastrzębie - Radomiak Radom 3:2 (0:0)
Bramki: Marek Mróz 76', Kamil Jadach 81', Farid Ali 83' - Patryk Mikita 56', 69' (k)

 

Szalony przebiegł miał mecz w Jastrzębiu, gdzie GKS przegrywał w 69. minucie już dwoma bramkami, które zdobył Patryk Mikita. Gospodarze jednak nie poddali się i najpierw Marek Mróz w 76. minucie zdobył gola kontaktowego po wspaniałym uderzeniu z dystansu. 5 minut później na listę strzelców wpisał się Kamil Jadach, a 120 sekund później kibice zgromadzeni mogli przecierać oczy ze zdumienia, bo Farid Ali wyprowadził ich zespół na prowadzenie! Więcej goli w tym spotkaniu już nie padło i to gospodarze mogli cieszyć się z trzech punktów. GKS wiosną zdobył 4 "oczka", natomiast Radomiak zanotował drugą porażkę z rzędu. 

 

Miedź Legnica - Chojniczanka Chojnice 5:2 (1:1)
Bramki: Marquitos 24’, 80’, Kacper Kostorz 51’, Omar Santana 74’, Joan Román 90’ - Mateusz Kuzimski 30’, Aghwan Papikjan 70’

 

Emocji nie zabrakło także w Legnicy! Gospodarze wyszli na prowadzenie w 24. minucie, ale kilka chwil później było już 1:1. Prawdziwy festiwal strzelecki rozpoczął się jednak po przerwie. Pierwszego gola w barwach Miedzi Legnica zdobył Kacper Kostorz, ale Chojniczanka kolejny raz potrafiła odpowiedzieć i wykorzystała błąd Łukasza Załuski. Później jednak strzelali już tylko gracze Dominika Nowaka, najpierw Omar Santana, później Marquitos, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Joan Roman. Miedź umocniła się tym samym w strefie barażowej, a Chojniczanka do bezpiecznej lokaty traci 4 punkty. 

 

Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice 3:5 (1:1)
Bramki: Szymon Pawłowski 34’ (k), Rubio 61’, 69’ - Hubert Tomalski 40’, Jewhen Radionow 60’, 65’, Bartosz Żurek 71’, Erik Cikos 86’

 

Najwięcej goli w sobotę padło w Sosnowcu, bo aż 8! Zagłębie wyszło na prowadzenie w 34. minucie, kiedy to Szymon Pawłowski wykorzystał rzut karny. Puszcza jednak wyrównała jeszcze przed przerwą. W drugiej połowie na prowadzenie wychodzili już tylko gracze Puszczy, ale dwukrotnie do wyrównania doprowadzał Rubio. W 71. minucie na listę strzelców wpisał się Bartosz Żurek i po tym trafieniu goście uszczelnili swoją obronę i nie stracili już gola. W 86. minucie wynik spotkania ustalił Erik Cikos. Puszcza wykazała się bardzo dobrą skutecznością, bo 7 celnych strzałów zamieniła na aż 5 goli. 

 

Sandecja Nowy Sącz - Stomil Olsztyn 3:0 (3:0)
Bramki: M. Gabrych 12', 15', Michal Piter-Bucko 37'

 

Szybko na swoją korzyść szalę zwycięstwa przechyliła Sandecja Nowy Sącz w starciu ze Stomilem Olsztyn. W 15. minucie było już 2:0 dla gospodarzy, a to wszystko za sprawą Mariusza Garbycha, który ustrzelił dublet. W 37. minucie Michal Piter-Bucko podwyższył wynik. Stomil mimo że był częściej przy piłce i częściej atakował to nie potrafił przebić się przez obronę Sandecji Nowy Sącz i wynik już się nie zmienił. 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.