Ruch Chorzów – Podbeskidzie 0:2

18 mar 2018 Udostępnij

W zimowej aurze lepiej poradzili sobie piłkarze Podbeskidzia. „Niebiescy” ulegli gościom z Bielska 0:2.

„Niebiescy” zaczęli ofensywnie. Starali się wykorzystać ciężkie warunki pogodowe i dużo uderzali z dystansu. Brakowało zdecydowanie skuteczności. W 18. minucie goście przeprowadzili akcję, po której kibice Ruchu zamarli. Na 6 metrze piłkę dostał Valerijs Sabala. Napastnik „Górali” uderzył na bramkę, ale genialną interwencją popisał się Nikołaj Bankow. Sabala próbował dobijać, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.

 

W przypadku snajpera Podbeskidzia sprawdziło się powiedzenie „do trzech razy sztuka”. W 20. minucie ponownie dostał piłkę w polu karnym i tym razem sprytnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza gospodarzy i było 1:0 dla bielszczan. Chorzowianie próbowali odpowiedzieć, ale ciężko im było stworzyć jakąś czystą okazję. Udało się dopiero w 32. minucie. Do dośrodkowania Kotusa doszedł w polu karnym niepilnowany Michał Walski, ale źle przyjął piłkę i w efekcie uprzedził go interweniujący bramkarz Podbeskidzia, Rafał Leszczyński. Pierwsza połowa nie należała do najlepszych. „Niebiescy” nie potrafili przejąć inicjatywy w meczu. W końcówce goście byli bardzo blisko podwyższenia prowadzenia. Piłka po dośrodkowaniu nawet wpadła do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego. Do przerwy chorzowianie przegrywali 0:1.

 

Druga połowa zaczęła się dla Ruchu fatalnie. W 49. minucie do główki po rzucie rożnym doszedł Mavroudis Bougaidis, uprzedził interweniującego Bankow i było 2:0. Ekipa z Cichej chwilę później miała dobrą okazję do złapania kontaktu z rywalem. Bardzo ładnie dośrodkował Miłosz Przybecki, w polu karnym niepilnowany był Walski, który uderzył z woleja, ale strzał został zablokowany przez obrońcę „Górali”. Bielszczanie mogli grać spokojnie. Cofnęli się do obrony i czekali na kontry. Ruch próbował atakiem pozycyjnym przebić się przez zasieki rywali, ale brakowało wykończenia akcji. Z kolei Podbeskidzie groźnie kontrowało. Po jednym z szybkich ataków Łukasz Sierpina przedarł się prawym skrzydłem, wycofał do niepilnowanego Dimitara Ilieva, ale na szczęście ten uderzył obok bramki. W odpowiedzi ładnym strzałem z dystansu popisał się wprowadzony w przerwie Paweł Wojciechowski. Dobrą interwencją popisał się jednak Leszczyński.

 

Chorzowianie nie potrafili znaleźć sposobu na zaskoczenie ustawionego z tyłu przeciwnika. Goście bardzo mądrze bronili dwubramkowego prowadzenia. W 76. minucie bardzo dobrą akcją popisał się aktywny przez cały mecz Kuba Kowalski. Prawy obrońca Ruchu minął rywala, wpadł w pole karne i wycofał do niepilnowanego Wojciechowskiego. Pomocnik Ruchu uderzył , ale piłka po drodze odbiła się od rywala i wyszła na rzut rożny. Po rogu chorzowianie mieli kolejną doskonałą okazję do zdobycia bramki. Do główki doszedł Mateusz Majewski, ale uderzył minimalnie obok bramki.

 

Chorzowianie atakowali, ale nie byli w stanie zdobyć ani jednej bramki. Ostatecznie ulegli Podbeskidziu 0:2.

 

Ruch Chorzów – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2 (0:1)

 

0:1 Sabala 20’

0:2 Bougaidis 49’

 

Żółte kartki: Kotus, Kowalczyk, Kowalski – Chmiel, Oleksy.

Sędziował: Piotr Idzik (Poznań).

Widzów: 4 552.

 

Ruch: Bankow – Kowalski, Kowalczyk, Marković (85’ Balicki), Kotus – Przybecki (64’ Mello), Trojak, Urbańczyk, Walski, Posinković (46’ Wojciechowski) – Majewski.

 

Podbeskidzie: Leszczyński – Modelski, Bougaidis, Malec, Oleksy – Palawandiszwili, Rakowski – Sierpina, Ilijew (71’ Chmiel), Kozak (87’ Wiktorski) – Sabala (85’ Kostorz).



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.