Pogodzić marki, czyli „Słoniki” na tropie ekstraklasy

19 kwi 2023 Udostępnij

Podczas gdy wielu widzi w nowym sezonie w PKO BP Ekstraklasie Łódzki Klub Sportowy, Ruch Chorzów, czy Wisłę Kraków, atak na elitę szykują piłkarze Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Ich forma w ostatnich miesiącach jest godna podziwu, od 14. kolejki nie zaznali goryczy porażki. W tej rundzie ograli trzy drużyny z miejsc 1.-7, z dwoma zremisowali, z pozostałą dwójką dopiero się zmierzą.

W ostatniej kolejce „Słoniki” zremisowały z Łódzkim Klubem Sportowym 2:2. Byli w starciu z liderem Fortuna 1. Ligi zespołem lepszym. Oddali 15 strzałów na bramkę rywala, przy sześciu tego drugiego. 7 razy uderzali celnie w światło bramki (piłkarze ŁKS-u 4). Mieli 57-procentowe posiadanie piłki. To jednak w dużej mierze efekt przebiegu spotkania. ŁKS po 30. minutach prowadził 2:0 i gospodarze musieli gonić wynik. Wyrównali dzięki dwóm golom Wiktora Biedrzyckiego z rzutów karnych. Wyszli w tym pojedynku z dużych opresji. Udało im się nie przegrać 14 meczu z rzędu! W tym czasie ośmiokrotnie schodzili z boiska jako zwycięzcy.

 

– Mnie ten punk cieszy, bo podnieśliśmy się z trudnej sytuacji. W szatni padło sporo męskich słów, w drugiej połowie pokazaliśmy, że ta drużyna ma charakter. Mieliśmy nawet okazje, by to wygrać. Ten remis może mieć decydujące znaczenie na koniec sezonu – powiedział Biedrzycki. 

 

Podział punktów dla jednych i drugich oznacza status quo w tabeli. Łodzianie nadal wyprzedzają „Słoniki” o pięć punktów i mimo świetnej serii rywali mogą złapać drugi oddech na kolejne mecze. – Walka toczy się dalej. Dopisaliśmy punkcik i dalej będziemy walczyć z Wisłą o bezpośredni awans – stwierdził pomocnik Termaliki Mariusz Fornalczyk.  

 

Trend dwójkowy

 

Wisłę podopieczni Radoslava Latala mają na wyciągnięcie wzroku. Wisła zgromadziła tyle samo punktów (48). Jesienią w starciu w Niecieczy padł wynik remisowy 0:0. Od tamtego momentu rozpoczęła się pogoń niecieczan za ligową czołówką. Od 14. kolejki nie przegrali ani razu. Po 14. serii spotkań „Słoniki” zajmowały 10. miejsce. Dziś są trzecią siłą ligi z wieloma argumentami przemawiającymi na ich korzyść. Przede wszystkim jest to forma. W 14 kolejnych meczach team Latala uzbierał 30 „oczek”. O dziewięć więcej niż – wymieniając tylko czołówkę – Ruch Chorzów, dziesięć niż Puszcza Niepołomice i jedenaście niż Arka Gdynia. Stracili najmniej bramek – 10. Właśnie w tej ostatniej statystyce można doszukiwać się jednego z głównych powodów, skąd tak dobra dyspozycja niecieczan w omawianym okresie sezonu.

 

Sezonu, który przecież spadkowicz z ekstraklasy nie rozpoczął wcale tak źle. Potem przyszła jednak seria czterech remisów z rzędu, które poprzedziła i zakończyła porażka. Późniejsza passa wywindowała Termalikę niemal na sam szczyt tabeli. Trener Latal nie zamierza pompować balonika. – Cztery zespoły z góry tabeli zrobią wszystko do ostatniej kolejki, żeby wywalczyć promocję. Na tę chwilę uważam, że bardzo dużą determinacją wykazuje się Wisła Kraków. Zaszło tam dużo zmian i grają bardzo dobrze, ale o wszystkich myślę podobnie, ponieważ każdy chce tego samego – powiedział trener w rozmowie z „Wprost”. 

 

Ostatnio w przypadku „Słoników” widoczny jest trend minimum dwóch bramek na mecz. Ot choćby ostatnie przykłady – dwa gole z ŁKS-em, dwa z Puszczą, wcześniej „dwójka” z Ruchem, Stalą Rzeszów i Chrobrym Głogów. Termalice jest ciężko strzelić gola, gdy zaś sami strzelają to rzadko kiedy przegrywają (dwa takie przypadki). Raz przegrali spotkanie bez żadnej bramki ze swojej strony. To, czyli skuteczna obrona, stała się punktem wyjścia budowania drużyny liczącej się w walce o ekstraklasę. 

 

 

Koncentracja na plus

 

– Dobrze wyglądaliśmy w defensywie, zwłaszcza w pierwszej połowie. Cała drużyna efektywnie pracowała. Wiedzieliśmy, że rywale umieją wykorzystać stałe fragmenty gry i potrafiliśmy się temu przeciwstawić – ocenił Latal spotkanie z Puszczą. Tą samą Puszczą, którą przed pojedynkiem w Niecieczy miała serię bez przegranej (dwa zwycięstwa, trzy remisy). Dość powiedzieć, że Termalika była wówczas pierwszym zespołem (powtórzyła to Sandecja), który wbił w rundzie wiosennej Puszczy więcej niż jednego gola w Fortuna 1 Lidze.

 

– Jeśli chcemy awansować to musimy wygrywać z czołówką – powiedział wszechstronny piłkarz „Słoników” Adam Radwański. Tak się składa, że pojedynki z najgroźniejszymi rywalami piłkarzom Termaliki wychodzą dobrze. W rundzie rewanżowej poza wspomnianym remisem z ŁKS-em i zwycięstwem z Puszczą, Termalika pokonała 2:1 Ruch Chorzów.

 

– Ustawiliśmy się piątką z tyłu, mieliśmy zabezpieczać tyły. Wychodziło nam to. Nie przypominam sobie super sytuacji Ruchu. Wiemy na co stać rywala w doliczonym czasie gry. Udało nam się wybronić ostatnią sytuację przez to, że byliśmy skoncentrowani i uważni – analizował strzelec sześciu goli i autor trzech asyst w trwającym sezonie Fortuna 1. Ligi.

 

Odpowiednia koncentracja, z której wynika dyscyplina w grze, to mocny atut niecieczan. Jeśli w ostatnich kolejkach sezonu nie stracą koncentracji i pokażą atuty, z których ostatnio słyną, to mają dużą szansę pogodzić interesy ŁKS-u, Ruchu i Wisły Kraków o awansie z dwóch pierwszych miejsc. 

 

Czytaj więcej o rozgrywkach Fortuna 1 Ligi na Łączy Nas Piłka! 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.