Początek na remis

15 paź 2018 Udostępnij

Trzy mecze i trzy remisy. To bilans sobotnich spotkań w ramach 14. kolejki Fortuna 1 Ligi. Pozostałe mecze odbędą się we wtorek i środę 23 i 24 października.

Sześciu kolejnych spotkań na wyjeździe nie wygrała ekipa GKS-u Tychy. W sobotę tyszanie prowadzili już 2:0 po dwóch golach 20-letniego Huberta Adamczyka. Jednak gospodarze odrobili straty i mecz ostatecznie zakończył się remisem 2:2. Tym samym był to siódmy mecz tyszan na wyjeździe w którym nie udało się im zdobyć kompletu punktów. – Walczyliśmy o pełną pulę, żal niewykorzystanych sytuacji. Zdecydowaliśmy się zagrać w tym meczu nowym ustawieniem, ale w pierwszej połowie nie wyglądało to tak, jakbyśmy wszyscy chcieli – ocenił Kamil Socha, szkoleniowiec Wigier. Ekipa z Suwałk nie wygrała od siedmiu spotkań w lidze. – Nie jestem zadowolony z remisu. Z naszej strony mecz dobrze wyglądał do 45. minuty. W takim meczu nie możemy oddać dwóch punktów – podsumował Ryszard Tarasiewicz.

 

W poprzednim sezonie bezpośrednie starcia obu zespołów przyniosły w sumie 11 bramek, a wszyscy mieli w pamięci mecz z wiosny zakończony wynikiem 3:5 dla Stali. Tym razem jednak w Głogowie nie zobaczyliśmy bramek. Z remisu zadowoleni są bardziej gospodarze, bo ponad pół godziny grali w dziesiątkę. – Nie zapominajmy, że niedawno przegraliśmy ze Stalą 3:5 i większość tych zawodników teraz grała. Mecz był dla nas trudny, bo graliśmy w osłabieniu i brawa dla drużyny za reakcję oraz determinację. Można powiedzieć, że ten punkt wydarliśmy, bo Stal miała przewagę optyczną i sytuacje – powiedział Grzegorz Niciński. Chrobry nie przegrał pięciu kolejnych spotkań, a Mateusz Abramowicz jest niepokonany w bramce od 323 minut! Stal zremisowała po raz szósty z rzędu, a na zwycięstwo czeka od 22 sierpnia. – Myślę, że organizacją gry, czy to w kontrataku czy ataku pozycyjnym czy w przypadku stałych fragmentów, znów kreowaliśmy sytuacje, których nie zamieniliśmy na bramkę. A gdyby tak się stało, to kolokwialnie mówiąc ciśnienie z chłopaków trochę by zeszło – przyznał Artur Skowronek.

 

W derbach Pomorza zobaczyliśmy dwa gola, a zespoły Chojniczanki i Bytovii podzieliły się punktami. Był to oficjalny debiut Macieja Bartoszka w Chojnicach. Tym samym Chojniczanka pozostaje niepokonana na własnym stadionie od 14 kwietnia! – Na pewno zawodnicy dali z siebie wszystko. Mecz mógł się podobać. Na pewno niedosyt pozostanie, ale mój poprzedni debiut w Chojnicach też był na 1:1 – podsumował Maciej Bartoszek. Bytovia nie wygrała w lidze piątego kolejnego spotkania. – Zagraliśmy bardzo ambitnie do samego końca, tak jak wymagam tego od swoich piłkarzy. Wróciliśmy do mocnego zaangażowania i przygotowania fizycznego – tłumaczył Adrian Stawski.   



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.