Pierwszy taki mecz Szymona Lewickiego od dwóch lat

19 paź 2020 Udostępnij

Szymon Lewicki czekał do 9. kolejki na pierwsze trafienie w nowym sezonie. Napastnik GKS-u Tychy przełamał się w starciu z Chrobrym Głogów i od razu dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Tym samym powtórzył swoje osiągnięcie sprzed dwóch lat, kiedy także zaliczył dublet.

Lewicki miał w zwyczaju strzelać około dziesięciu goli dla każdego klubu z Fortuna 1 Ligi, w którym występował. Nie licząc Dolcanu Ząbki, Zawisza Bydgoszcz: 16 bramek, Podbeskidzie Bielsko-Biała: 9, Zagłębie Sosnowiec: 14, Raków: 8. W GKS-ie, do którego trafił w trakcie poprzedniego sezonu z Rakowa, zanotował do obecnych rozgrywek pięć trafień w lidze. W piątek dorzucił kolejne dwa. Poprzednim razem dwukrotnie pokonał tego samego bramkarza 1 września 2019 roku w meczu Raków - Stomil.

 

- Mam nadzieję, że teraz będzie tylko z górki. Do tego momentu nie mogłem powiedzieć, że gram regularnie, tym bardziej cieszy, że po tak długiej przerwie, kiedy wróciłem do podstawowego składu, coś po sobie na boisku zostawiłem. Jestem z siebie zadowolony. I dumny z zespołu. Wygrać 4:0 z Chrobrym, ciężkim przeciwnikiem, dobrze grający w piłkę, to nasz duży sukces. Ten mecz nam po prostu wyszedł - mówi napastnik.

 

Z Chrobrym strzelił gola po stałym fragmencie gry i po uderzeniu zza pola karnego. - Obserwowałem zachowanie Kacpra Bieszczada. Zauważyłem, że odsłonił róg. Uderzyłem więc przy bliższym słupku - opisuje okoliczności drugiej bramki. - Nigdy nie wyznaczałem sobie żadnego limitu bramkowego. Już jakiś czas temu postanowiłem, że nie będę szukał tłumaczeń ze swojej przeszłości. Na przykład czemu tutaj tyle strzeliłem, a tam mniej i dlaczego w ekstraklasie się nie udało. Wyczyściłem głowę. Nie myślałem ani o dobrych, ani o złych rzeczach. Głupio zabrzmi, ale wyłączyłem myślenie. Odnoszę wrażenie, że w Tychach nie pokazałem jeszcze pełni swojego potencjału. Na razie idzie mi tutaj najgorzej ze wszystkich klubów z ostatnich lat. Mam nadzieję, że tym ostatnim występem odblokowałem się. Że będzie mi łatwiej, a moja forma bramkowa będzie rosła - dodaje.

 

Napastnik, który w ogóle nie myśli o bramkach? - Jeszcze trzy tygodnie temu grałem w rezerwach, więc spokojnie do wszystkiego podchodzę. Zostało mi jeszcze kilka lat kariery, chcę się cieszyć grą, wykorzystać każdą chwilę w piłce, która mi została. Mieć przyjemność z tego, co robię. Czuję się bardzo dobrze, więc nie jestem stary. Mam zapasu na te kilka lat. To co było, to było. Mam swój cel w GKS-ie: walczymy o pierwszą szóstkę i awans - twierdzi Lewicki.

 

To jeszcze podsumujmy. 32-letni napastnik w 133 meczach Fortuna 1 Ligi strzelił 55 goli. - Nie powiem, niezły wynik. Jeśli tylko dostaję swoją szansę to jestem w miarę regularny pod bramką. Dotychczas lądowałem w zespołach grających ofensywnie, które chcą strzelać gole, co mi ułatwiało zadanie - przyznaje snajper.

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.