Piątek w F1L: Dwa remisy i zwycięstwo Chrobrego

5 cze 2020 Udostępnij

W piątkowych starciach Wigry podzieliły się punktami z Miedzią Legnica, PGE Stal Mielec z Puszczą, a Chrobry zainkasował trzy punkty.

Wigry Suwałki - Miedź Legnica 1:1 (0:0)
Bramki: Patryk Czułowski 77’ - Nemanja Mijusković 90’

 

Wigry kolejny raz udowodniły, że mogą być zagrożeniem dla drużyn walczących o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. W pierwszej połowie gospodarze kilka razy zagrozili bramce Łukasza Załuski, który jednak był bardzo czujny. Miedź, podobnie jak we wtorek, miała problem z finalizacją swoich akcji. W 77. minucie Patryk Czułowski zdecydował się na płaski strzał z dystansu, a futbolówka tuż przy słupku wpadła do bramki Miedzi. Gdy wydawało się, że gospodarze sprawią sensację to Mijusković strzałem głową wyrównał wynik spotkania. W Suwałkach z pewnością żadna drużyna nie jest zadowolona z takiego wyniku. 

 

PGE Stal Mielec - Puszcza Niepołomice 0:0

 

Bezbramkowym remisem zakończył się mecz w Mielcu. Obie drużyny stworzyły sobie kilka dobrych sytuacji, ale bramkarze nie popełniali w piątek błędów. W 24. minucie Jewhen Radionow uderzał z dystansu i musiał wykazać się Wrąbel. 180 sekund później Wrąbel znów zanotował świetną paradę po tym, jak Radionow główkował z najbliższej odległości. Później z dystansu próbował Grzegorz Tomasiewicz, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce bramki Puszczy. W drugiej połowie nie działo się już tak wiele i obie drużyny podzieliły się punktami. 

 

Chrobry Głogów - GKS Bełchatów 1:0 (1:0)

Bramki: Adrian Benedyczak 43'

 

Całkiem ciekawe widowisko stworzyli w pierwszej połowie piłkarze Chrobrego i GKS-u Bełchatów. Więcej z gry mieli gospodarze, ale w strzałach był niemal remis (7:6; 2:2 w celnych). Mimo kilku groźnych kontr, jakie wyprowadzili bełchatowianie, gościom nie udało się jako pierwszym strzelić gola. Bramkę do szatni zdobyli za to podopieczni Ivana Djurdjevicia. Swojego czwartego gola w sezonie strzelił Adrian Benedyczak, który zachował się jak na rasowego napastnika przystało. Wykorzystał błąd obrony ekipy przyjezdnej i mocnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził Chrobrego na prowadzenie. 

Warto podkreślić, że w czwartym spotkaniu z rzędu Chrobry zagrał w tym samym ustawieniu. Trener Marcin Węglewski przeprowadził za to cztery zmiany w wyjściowej jedenastce. W drugiej połowie GKS zagrał jeszcze odważniej, miał swoje sytuacje na wyrównanie, najlepszej okazji nie wykorzystał w 80. minucie Artur Golański, którego strzał z kilku metrów fenomenalnie obronił Michał Szromnik. "Brunatni" nie zdołali ostatecznie odrobić strat. Chrobry zdobył cztery punkty po przerwie pandemicznej, GKS nie zdobył choćby punktu i bramki.

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.