Ta ostatnia... szalona niedziela. Pół ligi o coś walczy.

24 maj 2024 Udostępnij
laczynaspilka.pl
Fot. 400mm.pl

To dopiero będą emocje! W ostatniej kolejce tabela Fortuna 1. Ligi, w porównaniu z obecnym stanem, może bardzo się zmienić. Wciąż wiele drużyn jest zainteresowanych grą w barażach, z kolei dwie drużyny nie są pewne pozostania.

Zaczynając od dolnych rejonów tabeli to nadal pod znakiem zapytania stoi status Resovii i Polonii, jeśli chodzi o przyszły sezon. Warszawianie wyprzedzają o punkt ekipę z Podkarpacia i co ciekawe, czeka ich w niedzielę pojedynek z innym zespołem z tego rejonu Polski – Stalą Rzeszów na wyjeździe. Resovia jedzie do Płocka na mecz z Wisłą. – Sytuacja jest dramatyczna, by nie powiedzieć katastrofalna, ale jakiś tam cień nadziei jeszcze jest na utrzymanie. Mieliśmy możliwość wygrania z Miedzią, może na Chrobrym. Na pewno nie mogliśmy przegrać z Motorem, ale przegraliśmy zdecydowanie. W związku z tym nie chcę tu mówić o nadziejach, o szansach, o tym, że coś się może dobrego wydarzyć. Sami nie punktujemy, sami popełniamy cały czas zbliżone błędy – utyskiwał trener Resovii Rafał Ulatowski po przegranej 1:3 w minionej kolejce. 

Wszystko albo nic”

Miniona kolejka miała gorzko-słodki smak dla Polonii. „Czarne Koszule” mogły przystąpić do 34. kolejki z dużą zaliczką wobec rywala, ale zremisowali u siebie z Odrą Opole 1:1. Z drugiej strony strzelili gola w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. – Bramka była konsekwencją naszej determinacji od początku do końca na odwrócenie wyniku. Ten gol jest na tyle istotny, że zapewnił nam przewagę jednego punktu nad Resovią. Nie zmienia to naszej sytuacji – w Rzeszowie musimy grać o zwycięstwo, jeśli chcemy być spokojni. Jest nam przykro i smutno, że nie załatwiliśmy sprawy już teraz, ale takim z podejściem, jakie zaprezentowaliśmy, wierzę, że osiągniemy sukces w ostatnim meczu sezonu – powiedział trener drużyny z Warszawy Rafał Smalec.

Resovia i Polonia nie są jedynymi pierwszoligowcami niepewnymi swojego losu. Arka Gdynia zmierzy się w meczu o bezpośredni awans z GKS-em Katowice. Za ich plecami toczy się walka o jak najwyższe rozstawienie w barażach. W najlepszej sytuacji, nie licząc Arki i GKS-u, są Motor Lublin (53 punkty) oraz Górnik Łęczna (52). Dalsze lokaty zajmują Wisła Płock (51), GKS Tychy (51), Odra Opole (50) i Wisła Kraków (50). Ponad połowa ligi w ostatniej kolejce Fortuna 1 Ligi gra o coś, a niemal 1/3 drużyn ze stawki może myśleć o barażach!

– „Wszystko albo nic” – to jest hasło, które powiedzieliśmy sobie w szatni przed Resovią. Ten zespół jest gotowy, aby walczyć o najwyższe cele. Nie mamy już limitu błędu. Wygraliśmy spotkanie i uważam, że zasłużenie. Nie będę opowiadał o meczu, bo każdy widział, jaki był. Za tydzień na Arenie nikt nam nie da nic za darmo. Chcemy zwycięstwa, które da nam miejsce w strefie barażowej – przyznał trener Motoru Mateusz Stolarski. Jego podopieczni na swoim stadionie podejmą Podbeskidzie (wszystkie mecze rozpoczną się o godz. 15:00).

Hiszpańska wiara

Przed własną publicznością zagrają obie Wisły. Ta z Płocku musi wygrać z Resovią, która także ma jasny cel. – Po meczu z Motorem wydawało się, że złapaliśmy dobry rytm i jesteśmy w sytuacji, w której mamy wszystko w swoich rękach, ale kolejny raz to wszystko roztrwaniamy. Czuję ogromne rozczarowanie, bo znów mogliśmy zrobić coś ekstra, a zawodzimy – denerwował się szkoleniowiec „Nafciarzy” Dariusz Żuraw. Choćby punkt stawiał Wisłę w dobrej sytuacji w ostatnim spotkaniu. Tak się jednak nie stało i na baraże jeszcze muszą poczekać, o ile w ogóle się w nich znajdą, bo przecież na korzystne wyniki w ostatniej serii meczów liczą także piłkarze Wisły Kraków, Odry Opole i GKS-u Tychy. To akurat drużyny znajdujące się w tabeli za „Nafciarzami”.

Druga Wisła – spod znaku „Białej Gwiazdy” nie dość, że musi pokonać Termalikę Bruk-Bet Nieciecza, to jeszcze trzymać będzie kciuki za potknięcie kilku ekip przed nią. To bardzo niekomfortowa sytuacja dla zdobywcy Pucharu Polski. Pytanie, czy trenerowi Albertowi Rude uda się odbudować drużynę po dotkliwej porażce 2:5 z GKS-em Katowice. – Graliśmy z bardzo dobrym rywalem, który wykorzystał grę w przewadze. Nie osiągnęliśmy tego, co chcieliśmy. Pomimo tego muszę powiedzieć, że jestem bardzo dumny z mojej szatni, z tego co zrobili pomimo tych niedogodności, które mieliśmy. Cały czas szli do przodu. Jest to trudny moment dla nas, trudny moment dla Wisły, ale jak zawsze nie poddamy się – zaznaczył Rude.

Równowaga GKS-u i Górnika

Duże emocje czekają na kibiców w Tychach, gdzie siódmy GKS skonfrontuje się z piątym Górnikiem. To będzie jedno z ważniejszych spotkań w 34. kolejce. Tyszanie w przypadku wygranej mogą wypchnąć Górnika ze strefy barażowej. Porażka zabierze im możliwość rywalizacji w fazie play-off. Banasik, podobnie jak Rude, stoi w obliczu poprawy przede wszystkim morale drużyny, która przegrała w Niecieczy 1:6. Żeby jednak równowaga w meczu GKS-u z Górnikiem została zachowana, to i łęcznianie przystępują do ważnej potyczki po ligowej porażce – 1:3 ze Stalą Rzeszów. – Postaramy się teraz, jak najlepiej zregenerować. Będziemy też silniejsi, bo wróci trzech zawodników, którzy pauzowali za kartki. To będzie miało wpływ na jakość gry. Przed nam najważniejszy mecz – powiedział trener Górnika Pavol Stano. 

 

Czytaj więcej na laczynaspilka.pl

ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.