Odra - Chojniczanka, czyli Mariusz Rumak kontra Maciej Bartoszek

8 mar 2019 Udostępnij

Nigdy nie mieli okazji spotkać się jako trenerzy. Łączy ich to, że pracowali w jednym klubie... jeden po drugim. Mariusz Rumak (Odra Opole) i Maciej Bartoszek (Chojniczanka Chojnice) minęli się w Niecieczy, gdzie pracowali z Jakubem Wróblem, dziś piłkarzem GKS-u 1962 Jastrzębie, który uważa szkoleniowców za zupełne przeciwieństwo.

A na czym ta zasadnicza różnica polega? - U trenera Bartoszka zawsze była luźna atmosfera. Żarty, dowcipy, śmiechy, jednym słowem: wesoło. Dało się odczuć, że życie traktuje z dystansem. Z kolei trener Rumak od zawsze dyscyplinę stawiał na pierwszym miejscu. Wszystko musiało przebiegać zgodnie z planem, wedle wcześniejszego założenia - mówi Jakub Wróbel.

 

Maciej Bartoszek Termalikę Nieciecza prowadził od 20 września 2017 roku do 20 lutego 2018 roku. Pod jego wodzą "Słoniki" rozegrały piętnaście meczów. Do Niecieczy przyszedł, będąc następcą Mariusza Rumaka, który trenerem niecieczan był tylko w dziesięciu spotkaniach. Zmiana na stanowisku pierwszego trenera nastąpiła dzień po dniu. Wróbel zaliczył w tamtym czasie dwa występy w ekstraklasie, kolejne dwa zanotował już w trakcie kadencji Bartoszka. - Za trenera Rumaka dostałem nawet szansę gry w pierwszym składzie przeciwko Górnikowi Zabrze - wspomina piłkarz. - Maciej Bartoszek to człowiek charakterny, mocno zaangażowany w sprawy szatni, którą żyje. Żyje także na ławce w trakcie meczów. Duży nacisk kładzie na atmosferę w drużynie. U niego cechy wolicjonalne były na pierwszym miejscu. Pod tym względem jest przeciwieństwem trenera Rumaka, który bardzo dużo uwagi poświęca na warsztat pracy. Trener Rumak reagował dużo spokojniej. Starał się mieć na wszystko wytłumaczenie, szukał złotego środka - dodaje Wróbel.

 

Choć obaj ci szkoleniowcy są równolatkami (41 lat), zaliczają się do stosunkowo młodych trenerów, to jednak doświadczeniem jeden bije drugiego. Rumak, zanim trafił do Termaliki, pracował w Śląsku Wrocław, Zawiszy Bydgoszcz, Lechu Poznań. Na ławce "Kolejorza" wytrwał 101 spotkań. Z Lechem wywalczył wicemistrzostwo Polski.

 

Bartoszek przed Niecieczą zatrudniony był m.in. w Koronie Kielce, a wcześniej w Chojniczance Chojnice, Zawiszy Bydgoszcz. Do Chojnic wrócił więc po dwóch latach i jest tam od września. - Już sam fakt, że trener Rumak prowadził Lecha Poznań wiele o nim mówi. Podobała mi się filozofia, jaką wyznawał w stosunku do napastników. Wymagał od nas, żebyśmy byli pierwszymi obrońcami, czyli mamy zabiegać stoperów, podchodząc wysokim pressingiem. Instruował jak się umiejętnie poruszać po boisku, w jaki sposób wymieniać pozycjami - dziewiątka z dziesiątką. Pamiętam również jak nam tłumaczył schemat gry przeciwko trójce stoperów - kto do kogo miał podbiec, żeby ułatwić zadanie drużynie - tłumaczy Wróbel.

 

>>>  PGE FKS Stal - ŁKS. Transmisja w Polsacie Sport Extra <<<

- Czy podążają z duchem czasu? Tak. Nawet jeśli jakaś nowinka nie jest im znana, to budują takie sztaby, aby nie zostać w tyle za postępem. I odpowiednio rozdzielają role. Nie ukrywajmy jednak: na poziomie ekstraklasy, czy 1 ligi trener musi być bardziej psychologiem, to znaczy, że powinien umieć i wiedzieć jak dotrzeć do głowy piłkarza. Przecież nie nauczysz zawodnika z ekstraklasy czy 1 ligi jak się powinno prawidłowo wykonywać choćby wyrzutu piłki, prawda? Może jedynie w stopniu minimalnym. Dlatego oni bardziej skupiają się na wydobyciu z każdego tego, co najlepsze. Trener Bartoszek robił to poprzez dynamiczne odprawy, mobilizację przed meczem. Trener Rumak był stonowany, ale też używał argumentów, które trafiały do nas - dodaje były zawodnik Termaliki.

 

25-letni napastnik GKS-u 1962 Jastrzębie, który przeprowadził się na Śląsk z Krakowa (jesienią występował w Garbarni), pamięta pewną historię związaną z Maciejem Bartoszkiem. - Zawsze działał spontanicznie. Wyznawał zasadę: "life for fun". Jedna z odpraw, w trakcie której starał się przetłumaczyć swoje słowa Gabrielowi Iancu z polskiego na angielski. Mówił o wspólnym celu. Zapomniał jednak jaki jest tego odpowiednik. No to podpowiedziałem: "Goal panie trenerze". Gol to bramka - odparł ze śmiechem. Po chwili wszyscy się śmialiśmy. Właśnie lubił takie luźne formy dialogu - opisuje Wróbel.

 

Różnica między trenerami polega też na relacjach z piłkarzami. Jeden lepiej czuje się w obecności starszyzny, drugi potrafi znaleźć wspólny język z młodzieżą. - Podczas jednej z naszych wspólnych rozmów trener Rumak opowiadał o różnych, młodych zawodnikach. Wtedy akurat wspomniał mi o Karolu Linettym, któremu dał zadebiutować w ekstraklasie w wieku 17 lat. Nie od dziś wiadomo, że lubi stawiać na naszą młodzież, bo widzi w niej duży potencjał - stwierdza snajper GKS-u 1962.

 

W piątek Rumak pierwszy raz zostanie poddany weryfikacji przez Bartoszka i wice versa. Postacie trenerów bez wątpienia nadadzą kolorytu starciu Odry z Chojniczanką.

 

Wszystkie spotkania Fortuna 1 Ligi możesz obstawiać na www.efortuna.pl.

 

Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych w Polsce. Udział w nielegalnych grach hazardowych grozi konsekwencjami prawnymi. Hazard związany jest z ryzykiem.  



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.