Nowe oblicze Warty wiosną? Nemec: Transfery z myślą o wzmocnieniu ofensywy

15 mar 2019 Udostępnij

Jedną z bolączek Warty Poznań w rundzie jesiennej była mała liczba strzelanych goli. Zimowe transfery mają zmienić tę niekorzystną tendencję. Mecz poprzedniej kolejki pokazał, że beniaminek 1 ligi ma sporo do zaoferowania w ofensywie.

Warta w zimowym okienku transferowym pozyskała m.in. Mateusza Bodziocha, Michała Jakóbowskiego, Serhija Napołowa, Huberta Sobola, Michała Żebrakowskiego. Czterech zawodników z tej grupy stanowią piłkarze formacji ofensywnych. - Transfery robiliśmy z myślą, aby wzmocnić naszą siłę w ofensywie, bo z tym mieliśmy największy problem jesienią - mówi trener Warty Petr Nemec.

 

Już w drugim meczu rundy wiosennej nowi zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony. W wygranym meczu 4:3 z Podbeskidziem Bielsko-Biała Jakóbowski i wprowadzony z ławki Michał Żebrakowski strzelili po golu. - Na podstawie tego meczu mogę powiedzieć, że proces aklimatyzacji nowych zawodników przebiega bardzo szybko. Bramki zdobywali piłkarze, których bardzo chciałem pozyskać do Warty. Mam nadzieję, że tak jak zaczęli strzelanie, tak będą to kontynuowali w kolejnych spotkaniach - dodaje Nemec.

 

- Szukałem piłkarza przede wszystkim do środka ataku. Na dziewiątce miałem tylko Biegańskiego. Żebrakowskiego zamierzałem ściągnąć z Arki pół roku wcześniej, tyle że miał kontuzję. Dopiero teraz jest w pełni zdrowy. Jeśli były obawy jak zagra po tak długiej przerwie, to szybko rozwiał wątpliwości. W Bytowie dał dobrą zmianę, teraz dostał jeszcze więcej minut. I ten swój czas należycie wykorzystał. To zawodnik, od którego oczekuję kilku bramek w rundzie. Jakóbowski z kolei ma nam zapewnić nutkę kreatywności w ofensywie. Jesienią pokazaliśmy, że w Warcie jest potencjał, ale problemy trochę nas przytłoczyły, przez co na boisku prezentowaliśmy się nie tak jak zakładaliśmy - podkreśla szkoleniowiec beniaminka 1 ligi.

 

Po tak efektownym pojedynku apetyty kibiców Warty wzrosły. Fani "Zielonych" liczą, że zespół zafunduje im wiosną jeszcze niejedno widowisko. - Oby spotkanie z Podbeskidziem było zapowiedzią, że nasi ofensywni piłkarze mogą dużo. Celem numer jeden na rundę wiosenną jest utrzymanie. Liczę, że ten ofensywny pokaz w ostatnim spotkaniu nie był incydentem, chociaż strzelaliśmy bramki rzadkiej urody. Dla takich goli, jakiego strzelił Żebrakowski, chodzi się na mecze. To nie zdarza się na co dzień. W pierwszym meczu nie strzeliliśmy żadnego gola, teraz cztery. Nie wiem czego spodziewać się w następnych kolejkach - zaznacza trener poznaniaków. 

 

- Z Bytovią mogłem zdobyć bramkę. Udało się za drugim podejściem. Przeprowadzka na pewno wyszła mi na plus. Jest wiele powodów, które sprawiają, że bardzo dobrze czuję się w Warcie. Przed przyjściem do klubu znałem całą szatnię, sztab i zarząd. Osiedliłem się też w Poznaniu, z którym wiążę swoją przyszłość. To było moje, jeśli dobrze liczę, trzecie podejście do Warty. Ten transfer nie wziął się znikąd. Po zakończeniu rundy jesiennej byliśmy w stałym kontakcie z Wartą i zanosiło się na mój powrot do Poznania - mówi Jakóbowski, który na początku kariery przez wiele lat grał w juniorach Lecha Poznań, potem w pierwszym zespole, rezerwach klubu, z przerwą na występy w Warcie.

 

26-letniego pomocnika ze stolicą Wielkopolski łączy mocna więź, choć pochodzi z Radziejowa w województwie kujawsko-pomorskim. Poznaniakiem z krwi i kości jest za to Roberta Janicki, inny strzelec gola przeciwko Podbeskidziu. Dla Janickiego było to trzecie trafienie w sezonie.

 

- Jestem zdania, że zimowe transfery mocno podniosły wartość drużyny. Mamy jeszcze więcej jakości. Szybko się okazało, że rzeczywiście się wzmocniliśmy. Drugi mecz tej rundy i od razu taka goleada. Teraz jest dużo większa rywalizacja, na czym każdy z nas zyska. Czy to będzie nowa Warta? Czas pokaże. Nie podpalamy się jednym tak skutecznym spotkaniem w naszym wykonaniu, nawet jeśli drużynie udało się strzelić cztery gole. Nie zmienimy nagle stylu gry, bo potrafimy atakować. Trzymamy się głównego planu. Konsekwentnie dążymy do celu - zaznacza 21-letni pomocnik poznańskiej drużyny.

 

Jakóbowski: - Chcemy grać tak, żeby zawsze mieć o jednego gola więcej od przeciwnika... Patrząc jednak przez pryzmat dwóch meczów, które za nami, wydaje mi się, że może to być dobry prognostyk na rundę wiosenną, bo mieliśmy dużo klarownych sytuacji. Trener Nemec ma spory ból głowy przy doborze składu. Mamy bardzo dobry zespół i jest w czym wybierać.



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.