Na problemy Odry - Krzysztof Janus. W trudnych momentach wychodzi doświadczenie pomocnika

27 lis 2019 Udostępnij

Trwający sezon, w przeciwieństwie do poprzedniego, nie był zbyt udany dla Krzysztofa Janusa, który dopiero w 17. kolejce zaliczył pierwsze trafienie. W kolejnym meczu dołożył drugiego gola. Odra oba te spotkania wygrała, przez co w Opolu wróciła nadzieja na utrzymanie.

Janus "zaskoczył", kiedy najbardziej potrzebował tego zespół. Ile znaczą jego gole dał wyraz w ostatnich meczach. Gol z Termaliką przypieczętował zwycięstwo Odry 2:0, do tego bramka z Puszczą na 1:1, po której opolanie poszli za ciosem, zwyciężając 2:1. - Gole na pewno cieszą, a jeszcze bardziej cieszy fakt, że punktujemy. Jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż przed dwoma tygodniami, ale cały czas czeka nas dużo pracy, żeby jeszcze bardziej poprawić swoje położenie. Mamy w tym względzie sporo do zrobienia. A nie ma co ukrywać: nasza sytuacja jest arcytrudna - mówi Janus.

 

- To najtrudniejsza z sytuacji, jakie przerabiam odkąd gram w piłkę. W ostatnim czasie w Odrze było sporo zawirowań, wszyscy doprowadziliśmy do obecnego stanu. Na szczęście, dzięki solidnej pracy powoli podnosimy się z dołka. Jeszcze nie do końca się z niego wygrzebaliśmy, niemniej z większym optymizmem patrzymy w przyszłość - dodaje z wyraźnym naciskiem na słowo optymizm pomocnik Odry.

 

Nadzieja wróciła, do czego przyczyniły się dwie wygrane z rzędu. - Złapaliśmy trochę oddechu. Zrobiliśmy duży krok w przód. Możemy być zadowoleni z ostatnich wyników i z gry. Dobra postawa dała nam punkty z Termaliką i Puszczą. Te wygrane nie były żadnym przypadkiem. Zasługiwaliśmy na pełną pulą, tym większego dostaliśmy kopa na kolejne spotkania. Przed nami trudne, a następnie jeszcze trudniejsze spotkanie, bo tylko takie są w tej lidze. Musimy zostawić wiele sił i zdrowia, aby swoje wywalczyć, o żadnej euforii nie może być mowy - podkreśla doświadczony piłkarz.

 

Właśnie to doświadczenie w kluczowym momencie może pomóc Odrze wydostać się ze strefy zagrożenia. - Zdaję sobie sprawę, że z racji stażu i wieku wymaga się ode mnie tego, żebym brał wynik na siebie. Wziąłem i zaakcentowałem swoją obecność na boisku bramkami - stwierdza Janus, który z Termaliką strzelił pierwszego gola w Fortuna 1 Lidze od 8 marca 2019 roku (pojedynek z Chojniczanką Chojnice). - Niezbyt komfortowo się z tym czułem... Jednak jak już trafiłem to się przełamałem na dobre. W ostatecznym rozrachunku kluczowe są punkty, które dzięki temu zdobyliśmy - zapewnia Janus. 

 

W środę w konfrontacji z Miedzią Legnica 33-latek ma szansę rozegrać mecz numer 150 na poziomie 1 ligi. - Fajna sprawa! Dlatego wręcz idealnie będzie zakończyć rundę w dobrym stylu. To nam zapewni spokojniejszą zimę - podkreśla zawodnik drużyny z Opola



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.