MKS wyszarpał remis

23 kwi 2017 Udostępnij

MKS Kluczbork do końca pokazał ambitną grę. Drutex-Bytovia była bardzo bliska przełamania, ale zwycięstwo straciła w ostatnich minutach spotkania. Tym samym fatalna passa "Czarnych Wilków" nadal trwa.

Pierwszy kwadrans sobotniego meczu przyniósł dwa strzały w światła obu bramek. Najpierw w 12. minucie Mohamed Essam sprawdził czujność Gerarda Bieszczada, a trzy minuty później do interwencji zmuszony został Grzegorz Wnuk.

 

O ile w pierwszym przypadku golkiper gości piłkę złapał bez problemu, tak podkręcone uderzenie Jakuba Wilka zmusiło do sporego wysiłku i przy okazji bardzo efektownej parady bramkarza MKS-u. W 29. minucie z dystansu przymierzył z półwoleja Sebastian Deja, jednak futbolówka padła łupem Bieszczada. Dosłownie kilkadziesiąt sekund później z ostrego kąta kapitalną okazję dostał Kamil Wacławczyk, trafił jednak w zmysłowo skracającego kąt Wnuka.

 

To naprzemienne okładanie się ciosami obrazowało tylko wyrównany poziom spotkania. Sytuacja zmieniła się w 32. minucie, ale jak się okazało, nie na długo. W okolicach prawego narożnika pola karnego znalazł się Piotr Kwaśniewski, który tak uderzył w kierunku bytowskiej bramki, że piłka zerwała z niej przysłowiową pajęczynę.

 

Wyrównujące trafienie Mateusza Klichowicza 7 minut później, było również pięknej urody. Pomocnik Drutexu-Bytovii huknął z dystansu pod samą porzeczkę, także zza linii 16 metrów i przelobował "Wnuczka". Bytowianie drugą połowę otworzyć mogli wyśmienicie. Już w 47. minucie wspomniany Klichowicz zaszalał przy linii bocznej, piłka trafiła nawet słupek, krążąc wcześniej w naszej piątce niczym po stole bilardowym.

 

Podopieczni Adriana Stawskiego na prowadzenie wyszli w 58. minucie, a Wilk pewnie wykończył, przeprowadzoną tym razem lewą stroną, składną akcję całego zespołu. "Po zawodach" mogło być w 63. minucie. Wnuk znów wyszedł obronną ręką, parując na róg przymiarkę z 7 metrów Łukasza Wróbla.

 

Od tego momentu goście jakby główną koncentrację swych poczynań skierowali na defensywę. Dążenie do odrobienia strat w wykonaniu biało-niebieskich nie przynosiło niestety rezultatu. Próby Pawła Kubiaka, Rafała Niziołka i Krzysztofa Bodzionego okazały się niecelne.  Ambicja drużyny z Kluczborka została jednak nagrodzona. W 89. minucie w polu karnym faulowany był Maciej Kowalczyk, a celny strzał z jedenastu metrów Rafała Niziołka zabrał drużynie w czarnych strojach wisienkę z tortu. Ostatnie minuty były prawdziwym szaleństwem z obu stron. Gdyby nie Bieszczad, który dwa razy powstrzymał Deję, bytowski autokar odjechałby w swym kierunku z pustym bagażnikiem. 

 

MKS Kluczbork - Drutex-Bytovia Bytów 2:2 (1:1)

 

1:0 Kwaśniewski 33'

1:1 Klichowicz 39'

1:2 Wilk 58'

2:2 Niziołek 89' rzut karny

 

Żółte kartki:  Essam, Skoczylas, Ganowicz, Deja - Klichowicz, Wilczyński.

Sędzia: Piotr Idzik (Poznań).

 

MKS Kluczbork: Wnuk - Kwaśniewski, Gierak, Ganowicz, Nitkiewicz - Deja, Niziołek - Skoczylas (71' Bodziony), Essam (53' Kościelniak), Kubiak - Kojder (71' Kowalczyk).

Drutex-Bytovia Bytów: Bieszczad - Wróbel, Kamiński, Gonzalez,  Klichowicz, Mandrysz, Wilk (74' Bąk), Wojciech Wilczyński, Serafin, Wacławczyk (82' Rzuchowski), Surdykowski.

 

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.