Markas Beneta - wyszedł na spacer i... został piłkarzem

28 sty 2020 Udostępnij

Jak zostać piłkarzem w kraju zakochanym w koszykówce? Markas Beneta, nowy zawodnik Zagłębia Sosnowiec, miał wybór, co chce w życiu robić, ale pewien przypadkowy spacer sprawił, że zdecydował się na piłkę nożną.

Kłajpeda, miasto położone nad Morzem Bałtyckim ze względu na swoją lokalizację jest dla Litwinów oknem na świat. To ważny ośrodek przemysłu portowego, jedno z miast partnerskich Gdyni, Karlskrony, Lipska, czy Kaliningradu. Dominującym tutaj sportem jest żeglarstwo, jednak swoje tradycje ma także założony w 1962 roku Atlantas. Klub nie może pochwalić się wieloma sukcesami (dwa Puchary Litwy). Gdy Atlantas po raz ostatni zdobywał puchar kraju (2003 rok), Markas Beneta miał 10 lat. Jego przygoda z Atlantasem zaczęła się blisko dekadę później (2012). 

 

- Atalantas i Kłajpeda to miejsca szczególne dla mnie. W moim rodzinnym mieście dorastałem jako piłkarz i człowiek, wyrobiłem sobie charakter, piąłem się po szczeblach kariery. Muszę podziękować świętej pamięci trenerowi Konstantinowi Sarsanji, który postawił na mnie i zaufał mi w młodym wieku. To było dobre pięć lat, które spędziłem w tym klubie - mówi Beneta.

 

Licznik gier Benety w zespole z Kłajpedy zatrzymał się na liczbie 140. - Moje początki z piłką to gra w pomocy. Właściwie to występowałem na każdej pozycji, oprócz bramkarza. Przez kilka sezonów zdarzyło mi się grać na lewej lub prawej obronie, ale w wieku 18 lat podpisałem profesjonalny kontrakt z Żalgirisem Wilno, będąc środkowym pomocnikiem. Trudno jednak było znaleźć miejsce w zespole tak młodemu piłkarzowi. Później wypożyczyli mnie do Atlantasa i już tam nie wróciłem. Zostałem lewym i prawym obrońcą - opowiada nowy piłkarz Zagłębia. 

 

W swoim kraju jest jednym z nielicznych. W tym sensie, że wolał piłkę nożną zamiast koszykówki. W tym drugim sporcie Litwini zaliczają się do ścisłej światowej czołówki. Dość powiedzieć, że trzykrotnie stawali na najniższym stopniu podium Igrzysk Olimpijskich. Byli mistrzami Europy. Tacy zawodnicy jak Arvydas Sabonis, Sarunas Marciulionis mają status legend na Litwie. - Lubię koszykówkę. Uwielbiam w nią grać w czasie wolnym. Oglądam spotkania naszej kadry, byłem kilka razy na meczu Żalgirisu Kowno, ludzie tworzą tam niesamowitą atmosferę. Musisz mi uwierzyć na słowo! Chciałbym oglądać mecze NBA, jednak różnica czasowa jest w przypadku nie do przeskoczenia. Zawsze najwięcej myślałem i myślę o piłce. Nadal pamiętam ten dzień, kiedy poszedłem z babcią przejść się po okolicy i znaleźliśmy się na stadionie.... - wspomina Markas Beneta.

 

O co chodzi z tym spacerem? - Byłem małym chłopcem. Mogłem wybrać każdy sport, ale dzięki mojej babci postawiłem na piłkę. Poszliśmy pewnego dnia na stadion i zobaczyłem tam grupę trenujących dzieciaków. Powiedziałem jej, że chcę robić to samo, co oni. W tamtym czasie trzeba było płacić, żeby móc trenować. Moi rodzice decyzję podjęli w tydzień, dali mi zielone światełko - tłumaczy obrońca sosnowiczan. I dodaje: - Piłka nigdy nie była tradycją w mojej rodzinie. Można powiedzieć, że piłka i ja wybraliśmy się nawzajem. 

 

W 2019 roku 26-latek wyjechał z ojczyzny, przenosząc się z Żalgirisu Kowno do JK Trans Narvy z Estonii. - Musiałem coś zmienić, czułem, że mogę na dobre utknąć na Litwie, potrzebowałem więc nowego bodźca. Podjąłem spontaniczną decyzję wyjazdu do Estonii, kraju, który bardzo lubię. Mają dobry pogląd na piłkę, idą naprzód, wiedzą, jak się rozwijać piłkarsko. Idzie im to coraz lepiej. To było bardzo dobre doświadczenie, dobry krok w moim rozwoju - przyznaje. 

 

Z JK sięgnął po krajowy puchar, ale to w barwach Atlantasu siedem razy wystąpił w europejskich pucharach. - Rywalizacja z zagranicznymi przeciwnikami to dobry sposób na sprawdzenie siebie, pokazanie się, poznanie innych stylów gry, piłkarzy na różnych poziomach. Utkwił mi w pamięci jeden szczególny mecz - z Differdange 03 z Luksemburga. Ten zespół w przeszłości osiągał bardzo dobre wyniki w Europie. Pierwsze spotkanie przegraliśmy 0:1, u siebie prowadziliśmy 2:0, to nam dawało awans, niestety zdobyli bramkę w 81. minucie. W tej sytuacji potrzebowaliśmy jeszcze jednego gola i strzeliliśmy go w 89. minucie - mówi Beneta, były młodzieżowy kadrowicz Litwy (U-19 oraz U-21) i jednokrotny reprezentant seniorskiej drużyny narodowej.

 

- Kiedy dostałem telefon od selekcjonera miałem gęsią skórkę na ciele, nie mogłem przestać się uśmiechać. To mi mówiło, że moja kariera idzie w dobrym kierunku. Zadebiutowałem przeciwko Rosji w meczu towarzyskim. Czuję wielką radość, że mogłem być częścią drużyny narodowej - podkreśla litewski zawodnik.

 

- Najlepszy piłkarz przeciwko któremu grałem to Wilfried Zaha. Zostaliśmy zmiażdżeni przez Anglików, a ja miałem okazję grać na najlepszego w tamtym czasie dryblera w Premier League - kontynuuje.

 

Litwa, skąd pochodzi, to przystań wielu Polaków.  - Grali u nas bardzo dobrzy polscy piłkarze. Kamil Biliński, Jakub Wilk - jego lewa noga jest niesamowita! Pracował u nas także trener Marek Zub - wylicza Beneta.  

 

Nowy obrońca Zagłębia stara się umiejętnie gospodarować czasem wolnym. - Jazda na rowerze, książki, filmy. Kocham obcować z przyrodą, dlatego często wychodzę na spacery. Najlepszy moment kariery? Nie myślę o niej takimi kategoriami. Ważne dla mnie są ciężka praca, pasja, poświęcenie, które tworzą karierę, wszystkie te emocje, które czujesz, gdy jesteś na boisku - podsumowuje 26-letni Litwin. 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.