30. kolejka. Podsumowanie

24 kwi 2019 Udostępnij

Ogromne emocje w 30. kolejce Fortuna 1 Ligi. Raków Częstochowa przypieczętował awans, a PGE Stal Mielec nie wykorzystała potknięcia ŁKS-u Łódź w Suwałkach. W meczu GKS Katowice - Stomil Olsztyn padł remis, który nie zadowala żadnej drużyny.

WIGRY SUWAŁKI - ŁKS ŁÓDŹ 1:1

 

Dla obu drużyn był to niezwykle ważny mecz. Gospodarze potrzebowali wygranej, aby odskoczyć od strefy spadkowej. Łodzianie z kolei chcieli utrzymać przewagę nad PGE Stalą Mielec w kontekście walki o awans. W pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele. Po przerwie goście wyraźnie podkręcili tempo, ale to Wigry w 89. minucie wyszły na prowadzenie, ale ŁKS zdołał wyrównać w doliczonym czasie gry. Ostatecznie mecz zakończył się remisem, z którego chyba bardziej zadowoleni mogą być podopieczni Kazimierza Moskala. Tym bardziej, że potknięcia łodzian nie wykorzystali zawodnicy Stali Mielec, którzy zremisowali w Opolu.

 

RAKÓW CZĘSTOCHOWA - PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA 2:0

 

Raków przypieczętować awans do ekstraklasy mógł kilka dni temu w Bytowie, jednak na Pomorzu udało się zdobyć tylko 1 punkt. Aby świętować awans w środę podopieczni Marka Papszuna musieli wygrać z Podbeskidzie ... i tak się stało. Rywale częstochowian byli groźni w szczególności na początku meczu, kiedy to w ciągu kilkudziesięciu sekund dwukrotnie uderzyli w poprzeczkę bramki Michała Gliwy. Po przerwie jednak gospodarze nie pozostawili złudzeń i szybko zdobyli dwie bramki, które zapewniły im upragniony awans! Raków wraca do ekstraklasy po 21 latach. 

 

CHROBRY GŁOGÓW - GARBARNIA KRAKÓW 3:0

 

Pewne zwycięstwo odnieśli podopieczni Grzegorza Nicińskiego. Dla Chrobrego to druga wygrana z rzędu, która pozwala złapać oddech w kontekście walki o utrzymanie. Garbarnia, która zajmuje ostatnie miejsce, ma jeszcze matematyczne szanse na utrzymanie, jednak będzie ono rozpatrywane w kategorii cudu - w szczególności, że ostatnie wyniki nie napawają optymizmem.

 

GKS JASTRZĘBIE - BYTOVIA BYTÓW 4:0

 

Bytovia z pewnością marzy o utrzymaniu w Fortuna 1 Lidze, ale takie mecze, jak ten środowy oddalają bytowiaków od tego celu. Co ciekawe, w 11. minucie to Bytovia miała groźną sytuację, ale trafiła tylko w słupek. Ostatecznie jednak do głosu doszli gospodarze, którzy wszystkie cztery gole zdobyli po dośrodkowaniach w pole karne Bytovii i nie pozostawili gościom żadnych złudzeń. 

 

PUSZCZA NIEPOŁOMICE - BRUK-BET TERMALICA 1:0

 

Obie drużyny są już pewne utrzymania w Fortuna 1 Lidze, dlatego obie mogą walczyć o to, aby zająć jak najwyższe miejsce w ligowej tabeli. W Niepołomicach kibice oglądali tylko jednego gola - autorstwa Jakuba Bąka. Tym samym Puszcza wyprzedziła Bruk-Bet o jeden punkt. Dla Puszczy była to pierwsza wygrana od dwóch spotkań, natomiast dla graczy Marcina Kaczmarka pierwsza porażka od 5 meczów. 

 

ODRA OPOLE - PGE STAL MIELEC 1:1

 

Stal Mielec do spotkania w Opolu przystąpiła ze świadomością, że ŁKS Łódź stracił punkty w Suwałkach. To jednak nie pomogło podopiecznym Artura Skowronka, którzy na przerwę schodzili przy prowadzeniu gospodarzy, a także w osłabieniu po czerwonej kartce Josip Soljicia. Goście w 78. minucie potrafili wyrównać wynik meczu za sprawą gola Bartosza Nowaka, ale na więcej nie było ich stać i strata do ŁKS-u Łódź nadal wynosi 7 punktów. 

 

SANDECJA NOWY SĄCZ - GKS TYCHY 1:3 

 

Mecz w Nowym Sączu rozpoczął się z opóźnieniem w związku z awarią oświetlenia. To nie było jedyne pechowe wydarzenie tego wieczora dla gospodarzy, którzy przegrali dopiero swój drugi mecz na własnym stadionie. Podopieczni Tomasza Kafarskiego musieli uznać wyższość GKS-u Tychy, dla którego to była... druga wyjazdowa wygrana! Sandecja przez długą część sezonu była w gronie drużyn walczących o awans. Teraz musi uważać, aby nie spaść z 4. miejsca. 

 

GKS KATOWICE - STOMIL OLSZTYN 1:1


Na brak emocji nie mogli narzekać kibice zgromadzeni na stadionie w Katowicach. Rywalizowały ze sobą drużyny, które walczą o utrzymanie w Fortuna 1 Lidze. Więcej atutów w ofensywie mieli gospodarze, ale dobrze spisywał się Piotr Skiba. Tuż przed przerwą Grzegorz Lech kapitalnie uderzył z dystansu, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce bramki GKS-u. Na początku drugiej połowy katowiczanie wykorzystali dośrodkowanie z rzutu rożnego, które na gole zamienił Rafał Remisz - notabene olsztynianin. Gorąco w polu karnym gospodarzy zrobiło się w 78. minucie, kiedy błąd popełnił bramkarz Mariusz Pawełek, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Gancarczyk. Wynik meczu już się nie zmienił i remis tak naprawdę nikogo nie może satysfakcjonować. 

 

CHOJNICZANKA CHOJNICE - WARTA POZNAŃ 0:2 

 

W Chojnicach Warta Poznań szybko wypracowała sobie dwubramkową przewagę, która pozwoliła beniaminkowi na odniesienie bardzo ważnego zwycięstwa. Słabo spisująca się w środę Chojniczanka mecz musiała kończyć w osłabieniu, bo dwie żółte kartki obejrzał Przemysław Pietruszka. Warta z kolei ma już cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. "Chojna" nadal musi walczyć o to, aby zająć jak najwyższe miejsce w ligowej tabeli.

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.