25. kolejka. Podsumowanie

20 kwi 2021 Udostępnij

Sporo działo się w 25. kolejce Fortuna 1 Lidze. Arka wygra w Łodzi, Sandecja pokonała Widzew Łódź. We wtorek w dniu 50-lecia klubu z wygranej cieszyli się także gracze GKS Tychy.

ŁKS Łódź - Arka Gdynia 1:2 

Gospodarze mogli wyjść na prowadzenie już w pierwszych minutach, ale dobrze interweniował Daniel Kajzer. W 15. minucie zagotowało się w polu karnym ŁKS, ale ostatecznie gospodarze wyszli obronną ręką. W 42. minucie Rygaard dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, a Ricardinho na raty pokonał golkipera Arki. Po przerwie goście starali się odrobić wynik meczu. Strzał Memicia zatrzymał się na słupku, a później próbował Michał Żebrowski. ŁKS mógł zamknąć mecz tuż po tej akcji, jednak piłka przeleciała wzdłuż linii bramkowej. W 69. i 74. minucie gospodarze popełnili dwa ogromne błędy. Najpierw piłkę przed swoim polem karnym stracił Rygaard, a wykorzystał to Maciej Rosołek który wpisał się na listę strzelców. Później błąd popełnił Arkadiusz Malarz, a gola zdobył Marcus Da Silva. W końcówce spotkania ŁKS miał jeszcze okazje do wyrównania, ale ostatecznie wynik meczu się nie zmienił.

 

Górnik Łęczna - Puszcza Niepołomice 0:0

 

Bez większych emocji odbył się mecz w Łęcznej, gdzie gospodarze bezbramkowo zremisowali z Puszczą. Podopieczni Tomasza Tułacza w środę wysoko przegrali z Radomiakiem Radom i zrobili wszystko, aby nie stracić bramki. Górnik miał z kolei problem ze stwarzaniem sytuacji i ostatecznie wicelider stracił punkty, a tuż za jego plecami jest właśnie Radomiak, który ma dwa zaległe mecze i trzy punkty straty. 

 

Apklan Resovia - Stomil Olsztyn 1:0
 

Dużo więcej działo się w Rzeszowie, gdzie beniaminek zmierzył się ze Stomilem Olsztyn. Kilka dobrych interwencji zanotowali bramkarze obu drużyn. Z rzutu wolnego przymierzył Wojciech Łuczak, ale piłka odbiła się od poprzeczki i nie przekroczyła linii bramkowej. W drugiej połowie obie drużyny walczyły o komplet punktów, jednak decydujący strzał padł w 85. minucie, kiedy Bartosz Jaroch uderzył z rzutu wolnego i pokonał Michała Leszczyńskiego. Resovia wygrała drugi mecz z rzędu i wydaje się, że w takiej formie nie muszą martwić się o utrzymanie. 

 

Sandecja Nowy Sącz - Widzew Łódź 3:1

Widzewowi Łódź nie pomogła zmiana trenera i goście musieli uznać wyższość Sandecji Nowy Sącz, która wygrała czwarty mecz z rzędu. Wynik meczu otworzył Rubio, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym Widzewa i uderzył nie do obrony. W 32. minucie gospodarze wykonywali rzut karny, a autorem gola był Michał Piter-Bućko. W doliczonym czasie gry Daniel Tanżyna mógł zdobyć gola wyrównującego, ale trafił w poprzeczkę. W 57. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Kamil Ogorzały, a kilka chwil później Widzew za sprawą Mateusza Michalskiego złapał kontakt z gospodarzami. Sytuacja Sandecji skomplikowała się w 80. minucie, kiedy to z boiska wyleciał kolejny zawodnik - tym razem Wojciech Hajda. Goście starali się wyrównać, jednak to gracze Dariusza Dudka zadali ostateczny cios. Rafael wywalczył rzut karny, a kolejny raz pewnym egzekutorem został Michał Piter-Bućko. 

 

Odra Opole - Korona Kielce 1:0 
 

Obie drużyny nie strzelają i nie tracą zbyt wielu goli w tym sezonie. Nic więc dziwnego, że Odrze Opole wystarczył jeden gol do tego, aby wygrać z Koroną Kielce. W drugiej połowie po dośrodkowaniu Piotr Żemło zgrał piłkę na 5 metr, gdzie był Szymon Drewniak, który bez problemu pokonał golkipera. Korona również miała kilka okazji, jednak Mateusz Kuchta nie dał się pokonać i to Odra mogła cieszyć się z pierwszej wygranej po wcześniejszych czterech remisach. 

  

Zagłębie Sosnowiec - GKS Bełchatów 1:1 
 

Mecz w Sosnowcu bardzo dobrze rozpoczął się dla gospodarzy. W 3. minucie wynik meczu otworzył Joao Oliveira, który... wyleciał z boiska 12 minut później, kiedy musiał ratować się faulem na Sabali. Napastnik gości mógł wykorzystać złe podanie stopera Piotra Polczaka, jednak ostatecznie nie miał okazji na uderzenie. W 32. minucie uderzał Mateusz Bartków, ale piłka zatrzymała się na słupku. W drugiej połowie GKS starał się wykorzystać przewagę, ale to gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, jednak Seedorf nie wykorzystał sytuacji sam na sam. W końcówce bełchatowianie wyrównali za sprawą Macieja Masa, ale więcej goli w Sosnowcu już nie padło. 

 

GKS Tychy - Radomiak Radom 1:0 

 

Kolejkę kończyliśmy dość nietypowo, bo we wtorek, a to wszystko spowodowane 50-leciem GKS Tychy, które wypada dokładnie 20 kwietnia 2021 roku. Najważniejszym momentem meczu okazały się minuty tuż przed przerwą. Najpierw Damian Jakubik faulował w polu karnym Szymona Lewickiego, a rzut karny na gola zamienił Łukasz Grzeszczyk, a kilka chwil później Mateusz Radecki otrzymał drugą żółtą kartkę. Po przerwie tyszanie mieli kilka okazji do podwyższenia wyniku, jednak nie udało im się zdobyć drugiej bramki. Chcieli to wykrzystać goście, a po strzale Damiana Gąski byli bardzo blisko tego celu, bo futbolówka trafiła w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry Dominik Sokół z najbliższej odległości trafił wprost w golkipera i to gospodarze mogli cieszyć się z wygranej. 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.