1 Liga Stats: Zapowiedź 11. kolejki F1L

6 lis 2020 Udostępnij

Wszystko wskazuje na to, że 11. kolejka Fortuna 1 Ligi odbędzie się bez żadnych ubytków. Zobaczymy zatem wszystkie dziewięć spotkań, a wśród nich prawdziwe hity, jak mecz Termaliki z Górnikiem Łęczna. Z pewnością nie będzie można narzekać na nudę – w końcu to aż trzy dni z najciekawszą ligą na świecie!

Miedź Legnica – Widzew Łódź (6 listopada, piątek, 17:40)

 

Weekend rozpoczniemy od spotkania w Legnicy. Miedź ostatnimi czasy zawodzi i nie jest w stanie wygrać od czterech kolejek. 4 ostatnie mecze domowe legniczan zakończyły się remisami. Jednakże legniczanie nie przegrali jeszcze na własnym stadionie. Z drugiej strony Widzew wygrał zaledwie jedno spotkanie na wyjeździe. Łodzianie na wyjazdach strzelają zaledwie 0,4 gola na mecz. Wszystkie swoje wyjazdowe bramki piłkarze Widzewa strzelali przed przerwą. W pierwszej połowie może być zatem bardzo ciekawie, bo Miedź także zalicza mocne wejścia w mecz – strzela średnio nieco ponad bramkę co mecz domowy właśnie w pierwszych 45. minutach.

 

Stomil Olsztyn – Radomiak Radom (6 listopada, piątek, 17:40)

 

Równocześnie kolejkę otworzy także spotkanie Stomilu z Radomiakiem. Do tej pory w żadnym z domowych spotkań Stomilu Olsztyn nie padło więcej, niż 2.5 gola. Do tego olsztynianie strzelali w 3 z 5 spotkań. Radomiak natomiast na wyjeździe imponuje formą strzelecką. Zespół z Radomia strzela średnio po 1,4 gola na spotkanie i jak na razie strzelał w każdym wyjazdowym meczu. Na pewno warto zwrócić uwagę na to, że Stomil u siebie w tym sezonie nie strzelił jeszcze ani jednej bramki – podobnie nie stracił żadnego gola po przerwie. Radomiak jednak jeszcze ani razu nie przegrał drugiej części gry na wyjeździe – czyżby drugie 45. minut w Olsztynie miało zakończyć się bezbramkowym remisem?

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Górnik Łęczna (7 listopad, sobota, 12:40)

 

Sobotę rozpoczniemy od prawdziwego hitu kolejki. Termalica rozegrała do tej pory 9 spotkań i jest obecnym liderem Fortuna 1 Ligi. We wszystkich tych spotkaniach straciła tylko 3 bramki, jednak wszystkie na własnym stadionie. Górnik natomiast stracił do tej pory zaledwie 2 gole – w tym tylko jeden na wyjeździe, jednak rozegrał mecz mniej, w porównaniu do ich rywali. Do tego „Zielono-czarni” pozostają jak na razie niepokonani. Warto zwrócić uwagę na to, że pięć ostatnich spotkań Górnika nie obfitowało w bramki – tych w meczach padało mniej, niż 2.5. Do tego ostatnie trzy spotkania Górnika zakończyły się czystym kontem ekipy z Łecznej.

 

Odra Opole – GKS 1962 Jastrzębie (7 listopad, sobota, 12:40)

 

Zwycięzca tego pojedynku może być tylko jeden – ekipa Odry Opole, która znajduje się w świetnej formie. Osiem meczów bez porażki to obecna seria zespołu z Opola. GKS znajduje się oczywiście na drugim biegunie ligowej tabeli, z zaledwie jednym punktem na swoim koncie. Średnio aż dwie bramki na spotkanie tracą zawodnicy GKS-u Jastrzębie, jednak Odra nie jest zbyt bramkostrzelną ekipą. Póki co u siebie opolanie trafiali zaledwie cztery razy w sześciu spotkaniach. Do tego w aż siedmiu z dziewięciu wszystkich meczów Odry padło więcej, niż 2.5 gola i był to tylko jeden, pierwszy mecz w Opolu w tym sezonie. Co jednak ciekawe, jastrzębianie wszystkie swoje bramki zdobyli na wyjeździe. Gdyby przyjrzeć się wyjazdowym statystykom zespołu, to strzelali oni bramki w 4 z 6 spotkań poza własnym boiskiem. Defensywa Odry jest jednak jedną z najszczelniejszych w lidze, więc trudno wyobrazić sobie, aby ekipa z Jastrzębia miała ją sforsować.

 

ŁKS Łódź – Chrobry Głogów (7 listopad, sobota, 12:40)

 

Trzecie spotkanie niemalże w samo południe odbędzie się w Łodzi. ŁKS to jedna z dwóch niepokonanych jak dotąd drużyn w Fortuna 1 Lidze, choć w ostatniej kolejce łodzianie zgubili pierwsze punkty. ŁKS rozegrał na własnym boisku co prawda tylko 3 spotkania, ale średnio strzela u siebie po 3 gole na mecz. Ostatni raz ŁKS poniósł porażkę 18 lipca tego roku, jeszcze w ekstraklasie. W dniu meczu minie zatem 112. dzień bez porażki – o ile łodzianie nie przegrają z Chrobrym. Szczególnie trudna dla głogowian okazać się może druga połowa, bo jak na razie nie strzelili po przerwie ani jednej bramki, licząc mecze wyjazdowe. Łodzianie strzelają za to średnio po jednej bramce w drugiej części gry.

 

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce (7 listopad, sobota, 17:00)

 

Starcie w Sosnowcu rozpoczniemy popołudniem. Sosnowiczanie w środku tygodnia zagrali mecz z Resovią Rzeszów, który nieco pechowo przegrali 0:2. Była to już druga domowa porażka Zagłębia w tym sezonie. Korona jednak nie znajduje się w dobrej formie – kielczanie wygrali tylko jeden z ostatni pięciu meczów. Jednakże na wyjeździe drużyna z Kielc nie odniosła jeszcze żadnej porażki, choć zremisowała aż 75% wszystkich rozegranych dotychczas wyjazdowych starć. Co ciekawe, aż połowę wszystkich goli piłkarze Korony zdobyli w pierwszym kwadransie spotkania. Także połowa zdobytych przez nich bramek padła po strzale głową.

 

GKS Bełchatów – Apklan Resovia (7 listopad, sobota, 17:00)

 

Dzięki zwycięstwu nad Zagłębiem Sosnowiec rzeszowianie w końcu zakończyli passę siedmiu spotkań bez zwycięstwa. Bełchatowianie za to także są w całkiem przyzwoitej formie. W ostatnich trzech meczach GKS zapracował sobie na 5 punktów, nie stracił ani jednej bramki. Jednak we wszystkich tych trzech meczach GKS-u padł tylko jeden gol. Resovia natomiast była w stanie strzelić bramkę w trzech z ostatnich pięciu spotkań. Ostatni raz obie ekipy mierzyły się jeszcze w drugiej lidze – wówczas bełchatowianie wygrali u siebie, a w Rzeszowie padł bezbramkowy remis.

 

GKS Tychy – MKS Puszcza Niepołomice (8 listopad, niedziela, 12:40)

 

Tyszanie imponują formą, przede wszystkim na własnym boisku. Choć zdarzyło im się przegrać jeden domowy mecz, stracili oni tylko 3 gole, a w połowie spotkań zachowali czyste konto. Puszcza natomiast jak na razie nie wygrała żadnego wyjazdowego meczu. W trzech spotkaniach na wyjeździe straciła aż 6 goli. Szczególnie bolesne są dla Puszczy pierwsze połowy – zespół, licząc tylko wyjazdy, nie strzelił przed przerwą jeszcze ani jednej bramki, natomiast traci średnio po jednej bramce w każdej pierwszej części gry.

 

Sandecja Nowy Sącz – Arka Gdynia (8 listopad, niedziela, 16:00)

 

Całą kolejkę zamknie spotkanie w Nowym Sączu. Arka nie wygrała na wyjeździe już od trzech kolejnych spotkań, w których strzeliła zaledwie jedną bramkę. Mecz przeciwko Sandecji to więc doskonała okazja na „odkucie” się. Sandecja na własnym boisku zdobyła w tym sezonie tylko jeden punkt. Jednak u siebie Sandecja nie strzeliła jeszcze żadnego gola w pierwszej połowie. Arka powinna być w stanie to wykorzystać – zespół z Gdyni stracił póki co tylko jednego gola w pierwszej połowie, natomiast 46% wszystkich goli zdobył jeszcze przed przerwą.



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.