1 Liga Stats: Podsumowanie 9. kolejki F1L

19 paź 2020 Udostępnij

Sezon w Fortuna 1 Lidze rozkręcił się już na dobre. Za nami dziewiąta kolejka ligowa, w której padło aż 5 remisów, a sześć zespołów zachowało czyste konto. Swój pierwszy punkt w tym sezonie zdobyła Sandecja Nowy Sącz. Epidemia pokrzyżowała natomiast plany graczy ŁKS-u i Korony – mecz między tymi drużynami musiał zostać przełożony.

Miedź Legnica – MKS Puszcza Niepołomice 1:1 (0:0)

 

Waleczni niepołomiczanie zostali zdominowani przez Miedź i choć stracili gola jako pierwsi, bardzo szybko wyrównali wynik spotkania. Gracze Puszczy nie oddali ani jednego niecelnego strzału, choć uderzeń w sumie oddali zaledwie 5. W sumie zobaczyliśmy 18 uderzeń na bramkę, w tym 9 celnych. Miedź wywalczyła także aż 6 rzutów rożnych, przy zaledwie jednym dla niepołomiczan.

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – GKS Jastrzębie 2:0 (1:0)

 

Kolejne skromne zwycięstwo odniosła Termalica. Niecieczanie okazali się nieco lepsi, jednak jastrzębianie wcale nie dali się podporządkować. Gracze GKS-u egzekwowali 8 rzutów rożnych, 4 razy celnie uderzali na bramkę Tomasza Loski. Licząc rzut karny dla niecieczan, mecz przyniósł także sporo stałych fragmentów gry, których łącznie wykonano 49. GKS-owi nie sprzyjało szczęście – po strzałach zawodników ekipy ze Śląska piłka dwukrotnie obijała obramowanie bramki „Słoni”. Była to także pierwsza przegrana GKS-u z drużyną z Niecieczy.

 

Odra Opole – Radomiak Radom 1:1 (1:0)

 

W Opolu zobaczyliśmy mecz na bardzo wyrównanym poziomie. Podobna ilość ataków, niebezpiecznych sytuacji, po 2 celne strzały na bramkę z obu stron, także statystyka posiadania piłki niemalże na równi. Spotkanie było także ponadprzeciętnie ostre, bo sędzia pokazał aż 10 kartek, w tym jedną czerwoną dla Meika Karwota. Radomianie, już grając w „10”, byli w stanie wywalczyć rzut karny i urwać opolanom punkt. Był to 4 remis w trwającej 5 meczów historii bezpośrednich pojedynków między tymi ekipami, a gol dla Radomiaka był pierwszą bramką straconą przez Odrę od 3. ligowych kolejek.

 

GKS Tychy – Chrobry Głogów 4:0 (2:0)

 

W Tychach zobaczyliśmy wspaniałe widowisko. Chrobry, choć doznał wysokiej porażki, nieznacznie przeważał. Obie ekipy po 5 razy uderzały celnie na bramkę swoich rywali, tyszanie mogą zatem pochwalić się 80-procentową skutecznością. Sporo było nie tylko goli, ale także rzutów rożnych – łącznie aż 23, z czego 14 dla ekipy z Głogowa. To chyba jeden z najwyższych wyników w historii ligi. Z racji tego, że rzutów wolnych zobaczyliśmy mniej, w sumie sędzia podyktował 50 stałych fragmentów gry, co i tak daje dość wysoką średnią 0,55 stałego fragmentu na minutę, inaczej jeden SFG co 1 minutę i 48 sekund.

 

Górnik Łęczna – Widzew Łódź 0:0 (0:0)

 

Oglądając mecz można było odnieść wrażenie, że Widzew był stroną bardzo mocno dominującą. I choć obie drużyny oddały taką samą ilość celnych uderzeń (po 5), reszta statystyk zdaje się to potwierdzać. Łodzianie byli w posiadaniu futbolówki przez 62% czasu trwania spotkania, egzekwowali 10 rzutów rożnych (Górnik tylko 3) i wyprowadzili prawie 4 razy więcej niebezpiecznych ataków. Mimo czerwonej kartki dla Serhija Krykuna w końcówce spotkania, Górnik był w stanie obronić punkt. Do ośmiu meczów z rzędu przedłużyła się passa meczów Widzewa z Górnikiem, których ekipa z Łęcznej nie była w stanie wygrać. Zespół ten pozostaje także jedną z trzech niepokonanych dotychczas na własnym stadionie drużyn.

 

Stomil Olsztyn – Arka Gdynia 1:1 (0:1)

 

Kolejny mecz z czerwoną kartką w tle, a dla Arki z pewnością dość rozczarowujący remis. Gdynianie wyraźnie przeważali i prowadzili grę, oddali czterokrotnie więcej celnych uderzeń na bramkę Stomilu, niż ich rywal. Mało tego – już na przerwę zespół z Olsztyna schodził osłabiony o jednego zawodnika, po tym, jak czerwoną kartkę zobaczył Damian Byrtek. Mimo to zaledwie jeden celny strzał na przestrzeni całego meczu zaowocował golem dla gospodarzy, a w efekcie dał on im bardzo cenny punkt. Remis ten był trzecim z rzędu podziałem punktów, jeśli chodzi o ekipę Stomilu – w poprzednim sezonie aż 20% meczów olsztynian zakończyło się remisem (7 spotkań), w tym, po zaledwie 9. kolejkach na koncie zespołu widnieją już 4 takie wyniki.

 

Sandecja Nowy Sącz – GKS Bełchatów 0:0 (0:0)

 

Sandecja, która w ośmiu kolejkach strzeliła tylko 5 goli stanęła naprzeciw GKS-owi, który do tej pory nie był w stanie strzelić bramki na wyjeździe. Koniec końców obu ekipom nie udało się poprawić (ani też pogorszyć) swojego bilansu bramkowego. Trudno wskazać drużynę lepszą, jednak liczby przemawiają za gospodarzami. 54% posiadania piłki, 5 celnych strzałów, kiedy GKS oddał tylko 2 takie uderzenia. Sędzia pokazał także 4 żółte kartoniki, wszystkie dla graczy z Bełchatowa. Był to pierwszy mecz w tym sezonie, w którym Sandecja zachowała czyste konto



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.