1 Liga Stats: Podsumowanie 6. kolejki F1L

30 wrz 2020 Udostępnij

a nami szósta seria gier w ramach rozgrywek Fortuna 1 Ligi. W każdym z ośmiu spotkań padła co najmniej jedna bramka. Najmniej – bo tylko jedną – zobaczyliśmy w Opolu, natomiast najbardziej rozstrzelała się ekipa Stomilu, która wpakowała Sandecji cztery gole. Czas spojrzeć na liczby!

Widzew Łódź – Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:0)

 

Obie ekipy na początek szóstej kolejki kazały nam czekać  na emocje aż do drugiej połowy. Jednak już po 14. minutach spotkania czerwoną kartkę obejrzał Krystian Nowak, a Widzew niemalże cały mecz rozegrać musiał w osłabieniu. W statystykach widać tego odzwierciedlenie. Zagłębie zaliczyło 65% posiadania piłki oraz egzekwowało aż 10 rzutów rożnych, których w całym meczu zobaczyliśmy 14. Zobaczyliśmy także dość sporą ilość kartek – łącznie 7.

 

Arka Gdynia – GKS Tychy 0:2 (0:1)

 

Dość sporym zaskoczeniem zakończył się mecz w Gdyni. Arka, na własnym stadionie, przegrała z GKS-em. Gospodarze nieco przeważali – stworzyli sobie ponad dwa razy więcej niebezpiecznych sytuacji, egzekwowali niemal dwa razy więcej rzutów rożnych. Posiadaniem piłki (62% : 38%) także odznaczyli się wyższym od zespołu przyjezdnego. Ofensywa tyszan okazała się jednak skuteczniejsza. Także w trakcie spotkania padło aż 13 celnych uderzeń na bramkę (łącznie z obu stron), tak więc bramkarze nie mogli narzekać na nudę.

 

Sandecja Nowy Sącz – Stomil Olsztyn 1:4 (0:2)

 

Stomil, który do tej pory strzelił tylko jedną bramkę, nastrzelał się na dobre w Nowym Sączu. Choć liczby wcale nie pokazują tego, co wnioskować można po końcowym wyniku. Stomil stworzył zaledwie 19 niebezpiecznych ataków, jednakże oddał 7 celnych strzałów. Sandecja natomiast niebezpiecznych sytuacji stworzyła prawie 80, miała wyższe posiadanie, trzykrotnie częściej rozpoczynała grę od rzutu rożnego. Także aż dwukrotnie po strzałach nowosądeczan piłka uderzała w obramowanie bramki.

 

Chrobry Głogów – Górnik Łęczna 1:1 (1:0)

 

W Głogowie zobaczyliśmy bardzo wyrównany mecz. Aż 16 rzutów rożnych wykonały obie ekipy, łącznie oddały także 7 celnych uderzeń. W pierwszej połowie Górnicy pechowo strzelili sobie samobója, natomiast punkt dla „Zielono Czarnych” zapewnił Bartosz Śpiączka. Dla 29-latka była to już 4 bramka w 4 meczach Fortuna 1 Ligi.

 

Korona Kielce – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:3 (0:2)

 

Korona spisała się bardzo słabo na własnym stadionie. Oddała tylko dwa celne strzały, czyli średnio jeden na każdą z połów. Choć na boisku optyczną przewagę mieli goście, liczby mówią nam, że był to dość wyrównany mecz. Oba zespoły wyprowadziły podobną liczbę akcji. Niecieczanie byli o wiele skuteczniejsi, mogą pochwalić się najlepszą defensywą w lidze i po sześciu kolejkach pozostają wiceliderem ligi. 

 

Odra Opole – CWKS Akplan Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)

 

Opolanie odnieśli kolejne skromne zwycięstwo. Mimo tego, że rzeszowianie oddali aż 16 strzałów na bramkę, nie byli w stanie strzelić żadnej bramki. Tym samym odnieśli piątą porażkę z rzędu, przy okazji strzelając w tych spotkaniach tylko jedną bramkę (w poprzedniej kolejce). Gra w Opolu nie była także zbyt płynna, bo średnio co około dwie minuty gra rozpoczynała się od egzekucji stałego fragmentu.

 

GKS Bełchatów – ŁKS Łódź 1:3 (1:3)

 

Wynik otworzył się i zamknął już w pierwszej połowie, choć aż 4 bramki padły w środowy wieczór na stadionie w Bełchatowie. Po raz pierwszy w tym sezonie łodzianie stracili bramkę jako pierwsi i musieli gonić wynik. Nie mili jednak problemu z tym, aby zdominować swoich rywali, osiągając wysokie, 68-procentowe posiadanie piłki. GKS miał po przerwie szansę na złapanie kontaktu, ale jedenastkę zmarnował Waldemar Gancarczyk.

 

Radomiak Radom – Miedź Legnica 0:2 (0:1)

 

W meczu barażowym jeszcze w poprzednim sezonie lepszy okazał się Radomiak, który na własnym boisku pokonał Miedź 3:1. Tym razem legniczanie zrewanżowali się na swoich rywalach, skutecznie spychając ich na ósme miejsce w tabeli. Sam mecz nie porwał widzów – padły tylko trzy celne strzały, dwa z nich ze strony Miedzi, w tym jeden po rzucie karnym. Goście byli zatem stuprocentowo skuteczni pod bramką Radomiaka.

 

MKS Puszcza Niepołomice – GKS 1962 Jastrzębie 2:1 (0:0)

 

Tymczasem mecz Puszczy z GKS-em Jastrzębie rozkręcił nam się dopiero po przerwie, podobnie jak otwierające kolejkę starcie Widzewa w Łodzi. Po cztery celne strzały od każdej ze stron, podobna ilość egzekwowanych rzutów rożnych  i niewielka różnica w posiadaniu piłki wskazują na to, że rywalizacja ta musiała być bardzo wyrównana. Jastrzębianie honorową bramkę zdobyli jednak dopiero po rzucie rożnym, a nie z gry. Jeśli spojrzeć głębiej, to Puszcza oddała dwa razy więcej uderzeń na bramkę GKS-u, jednak w większości uderzenia te były niecelne, bo celność zawodników z Niepołomic wyniosła zaledwie 23%.



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.