1 Liga Stats: Podsumowanie 26. kolejki F1L

19 cze 2020 Udostępnij

Tydzień obfitował w sporo emocji związanych z Fortuna 1 Ligi. Jak to wyglądało ze statystycznego punktu widzenia? Zapraszamy do tekstu przygotowanego przez firmę Statscore.

Chrobry Głogów – GKS Jastrzębie 0:0 (0:0)

 

Niestety w pierwszym meczu kolejki nie zobaczyliśmy bramek. Nie oznacza to jednak, że mecz należał do tych z kategorii nudnych. Zobaczyliśmy sporo strzałów, a bramkarze po obu stronach barykady mieli pełne ręce roboty. Lepszą celnością popisali się piłkarze Chrobrego – 60% strzałów padło w światło bramki. Nie zagwarantowało to jednak bramek. Co ciekawe, w meczach pomiędzy tymi dwoma drużynami jeszcze nigdy nie padła więcej, niż jedna bramka.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Puszcza Niepołomice 2:2 (1:2)

 

26. seria gier rozkręciła się na dobre w kolejnym spotkaniu. Lider z Bielska-Białej podejmował u siebie Puszczę Niepołomice, która na wyjazdach jest nieobliczalna. Na przestrzeni całego meczu zobaczyliśmy całkiem niewiele przewinień, tylko 29. Podbeskidzie nieznacznie dominowało, Puszcza oddała tylko 8 strzałów, z czego 4 celne. Jednak skuteczność na poziomie aż 50% pozwoliła niepołomiczanom zejść na przerwę z przewagą jednego gola. Gracze Podbeskidzia zdołali jednak zdobyć bramkę numer 49 w tym sezonie i wyrównać wynik spotkania.

 

Sandecja Nowy Sącz – Odra Opole 1:1 (0:0)

 

Tym razem to, co najciekawsze – czyli bramki – zobaczyliśmy tylko w drugiej połowie. Mecz był całkiem wyrównany, choć kilka statystyk wyróżnia się na tle innych. Znów zobaczyliśmy małą ilość fauli – 29. To jednak Sandecja uciekała się do nieczystych zagrywek aż 20 razy! Zobaczyliśmy 30 strzałów, a łącznie 10 celnych, w tym 2 bramki. Dla Odry był to 10 mecz z rzędu, w którym Odra strzeliła bramkę w drugiej połowie – licząc tylko spotkania, w których ekipa z Opola trafiała do siatki.

 

Zagłębie Sosnowiec – Radomiak Radom 2:2 (0:2)

 

Radomiak znów zgubił niemalże pewne punkty. Po pierwszej części spotkania wydawało się, że radomianie wrócą do domu z kompletem „oczek”. Piłkarze Zagłębia wzięli chyba w przerwie zimny prysznic i w końcu się obudzili. Wystarczyły cztery celne strzały, aby Zagłębie strzeliło dwie bramki i urwało Radomiakowi punkty.

 

GKS Bełchatów – Chojniczanka Chojnice 1:1 (0:0)

 

Spotkanie to było niezwykle ważne dla obu drużyn. Chojniczanka wciąż wierzy w ucieczkę ze strefy spadkowej, GKS zaś musi desperacko bronić się przed wpadnięciem „pod kreskę”. Mecz był bardzo wyrównany, zobaczyliśmy sporo przewinień, a co za tym idzie – stałych fragmentów. Tych ujrzeliśmy aż 52, w tym 11 rzutów rożnych dla bełchatowian. Nie padła z nich jednak żadna bramka.

 

Warta Poznań – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:3 (1:2)

 

Spora niespodzianka spotkała nas w Poznaniu. Walczący o tytuł mistrzowski zespół Warty Poznań uległ Termalice. Warto przypomnieć, że kolejkę wcześniej Warta przegrała z broniącą się przed spadkiem Odrą – w dwóch ostatnich spotkaniach „Zieloni” stracili już 5 bramek. Dyspozycja golkipera Warty pozostawia wiele do życzenia – skuteczność Termaliki wyniosła 100%. Wszystkie trzy piłki posłane celnie w kierunku bramki zatrzepotały w siatce. Poznaniacy przez większość gry nieco przeważali, ale przewaga nie zmieniała się w akcje bramkowe. Koniec końców jedyną bramkę Warta zdobyła po rzucie karnym w pierwszej połowie. 

 

Olimpia Grudziądz – Miedź Legnica 1:2 (0:1)

 

Miedź w końcu przerwała passę meczów bez zwycięstwa. Licznik zatrzymał się na czterech spotkaniach. Tym razem piłkarze z Legnicy nie odznaczali się jednak wysokim posiadaniem piłki, a dużą ilością strzałów. Miedź o wiele częściej stwarzała zagrożenie pod bramką rywali, oddając w sumie 17 strzałów. Prawie połowa z nich okazała się jednak niecelna. Wystarczyło to, aby pokonać Olimpię. Gospodarze dzielnie walczyli i wyrównali wynik spotkania w 65 minucie. Miedź potrzebowała zaledwie 78 sekund, aby znów wyjść na prowadzenie i zdobyć trzy punkty, które pozwoliły wskoczyć legniczanom na piąte miejsce w tabeli Fortuna 1 Ligi.

 

PGE FKS Stal Mielec – Stomil Olsztyn 1:0 (1:0)

 

Dzięki czwartkowemu zwycięstwu Stal zrównała się punktami z Podbeskidziem i wskoczyła na drugie miejsce w tabeli. Odkąd piłkarze powrócili na boisko, Stal Mielec nie przegrała ani jednego meczu. Mielczanie mieli jednak sporo szczęścia. To drużyna przyjezdna nieznacznie przeważała, oddała więcej strzałów (17), kreowała więcej (o 8) niebezpiecznych akcji. Niestety, samobój sprawił, że Stomil wróci do Olsztyna z pustymi rękoma.

 

Wigry Suwałki – GKS Tychy 0:1 (0:1)

 

Zgodnie z planem to GKS zdobył trzy punkty w ostatnim meczu 26. kolejki Fortuna 1. Ligi. Jeśli jednak spojrzeć w statystyki zwycięstwo tyszan nie wydaje się wcale takie oczywiste. To suwałczanie odznaczali się posiadaniem piłki na poziomie aż 67%, strzelali nieco częściej, w sumie oddając 14 strzałów, w tym 5 celnych – o jeden więcej niż GKS. Szybko strzelona bramka pozwoliła jednak tyszanom przywieźć cenne trzy punkty z niezwykle dalekiego wyjazdu. Oba miasta dzieli odległość ponad 600 km. Zwycięstwo GKS-u oznacza także, że tyszanie zbliżyli się do strefy barażowej na zaledwie trzy punkty.



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.