1 Liga Stats: Podsumowanie 24. kolejki F1L

8 cze 2020 Udostępnij

Za nami 24. seria gier Fortuna 1. Ligi, która zaowocowała w wiele bramek. Zawodnicy pierwszoligowych zespołów zdobywali bramki średnio co 40 minut, a najwięcej trafień przyniosła niedziela. W czterech spotkaniach padło aż 12 bramek, co dało średnią trzech goli na spotkanie. Warto było więc czekać na powrót pierwszoligowego futbolu.

Wigry Suwałki – Miedź Legnica 1:1 

 

Weekend rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia, a zarazem małej niespodzianki. Walcząca o awans Miedź zremisowała z Wigrami i to po bramce strzelonej w 93. minucie. Spoglądając w statystyki widać, że był to wyrównany mecz, choć Miedź posiadała piłkę przez 59% czasu. W sumie zobaczyliśmy aż 35 strzałów, ale przyniosły one tylko dwie bramki. Suwałczanie w końcu przerwali fatalną passę pięciu porażek z rzędu, ale wciąż nie wygrali meczu od sześciu spotkań.

 

Stal Mielec – Puszcza Niepołomice 0:0 

 

Puszcza Niepołomice znów świetnie spisała się na wyjeździe. Remis sprawił, że Stal Mielec oddaliła się od czołówki i ma już cztery punkty straty do Warty oraz Podbeskidzia. Stal była drużyną dominującą – 62% posiadania piłki i aż 23 oddane strzały na bramkę gości to tego dowody. Puszcza była za to w stanie oddać tylko dwa celne uderzenia. Mimo tego niepołomiczanie bardzo dobrze się bronili i dowieźli bezbramkowy remis do końca, który był zarazem pierwszym takim wynikiem Stali Mielec w tym sezonie.

 

Chrobry Głogów – GKS Bełchatów 1:0 

 

W Głogowie zobaczyliśmy bardzo wyrównane widowisko. Obie ekipy oddały po 13 strzałów na bramkę, choć w sumie ujrzeliśmy tylko pięć celnych uderzeń. Szczęśliwie dla Chrobrego jedno z nich zakończyło się golem. Po stronie GKS-u zobaczyliśmy bardzo dużo fauli – łącznie gracze z Bełchatowa złamali przepisy 26 razy. Bełchatowianie ostatnie punkty zdobyli jeszcze w lutym, a zwycięstwa nie osiągneli od listopada poprzedniego roku.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:0 

 

Podbeskidzie wzmocniło swoją pozycję jako lider Fortuna 1. Ligi. Bramkę dla „Górali” zdobył Marko Roginić, dla którego było to dziewiąte trafienie w tym sezonie. Dzięki temu napastnik wdarł się do dziesiątki najlepszych strzelców rozgrywek. Nie było to jedno z najciekawszych spotkań tej kolejki – bielszczanie oddali tylko trzy celne strzały, często uciekali się do fauli. Do tego oba zespoły podzieliły się posiadaniem piłki po połowie. Nie zobaczyliśmy także żadnego rzutu rożnego dla Podbeskidzia, co nie zdarza się często.

 

Warta Poznań – Olimpia Grudziądz 2:0 (0:0)

 

W Poznaniu Warta całkowicie zdominowała Olimpię. Poznaniacy oddali 18 strzałów na bramkę grudziądzan, o 10 więcej niż rywale. Olimpia strzelała za to celniej: 35% strzałów było uderzeniami w światło bramki. W przypadku Warty było to 33%. Tak, jak się tego spodziewaliśmy, Warta po przerwie zaczęła strzelanie i dołożyła dwie bramki do swojego dorobku strzeleckiego. Po tym spotkaniu „Zieloni” mają już na koncie 40 bramek, z czego aż 32 strzelone po 45. minucie.

 

Zagłębie Sosnowiec – Stomil Olsztyn 2:1

 

Niedzielę rozpoczęło spotkanie w Sosnowcu. Mecz dwóch drużyn z środka tabeli zakończył się zwycięstwem Zagłębia, które zbliżyło się do strefy barażowej na zaledwie dwa punkty. Zobaczyliśmy w sumie dziewięć celnych strzałów, z czego w 33% piłka zatrzepotała w siatce. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Fabian Piasecki, dla którego było to jedenaste trafienie w sezonie.

 

GKS Tychy – Chojniczanka Chojnice 1:2

 

W Tychach Chojniczanka zaskoczyła, ogrywając ofensywny zespół GKS-u. Tyszanie nie wygrali meczu już od siedmiu spotkań ligowych. Nie lepiej prezentuje się ta statystyka, jeśli chodzi o grę na własnym obiekcie. Na Stadionie Miejskim w Tychach GKS ostatni raz 3 punkty zdobył na początku listopada poprzedniego roku. Dla Chojniczanki niedzielne zwycięstwo było już drugim w tym roku. Trzy punkty dają nadzieje na odbicie się od dna i ucieczkę ze strefy spadkowej.

 

Odra Opole – GKS 1962 Jastrzębie 1:2 

 

W walce o utrzymanie pozostaje także Odra Opole, która nie potrafiła zatrzymać GKS-u Jastrzębie. Piłkarze reprezentujący barwy ekipy ze Śląska popisali się skutecznością. Aż połowa z czterech celnych strzałów oddanych na bramkę Odry zakończyła się golem. Formacja ofensywna drużyny z Opola często grała na granicy spalonego, na którym dała się złapać wyjątkowo dużo razy – dokładnie pięć. W tej kolejce zobaczyliśmy także pierwszy obroniony rzut karny po przerwie spowodowanej pandemią – pechowym strzelcem był Damian Tront, ale pomimo chybienia GKS wywiózł z Opola zwycięstwo.

 

Sandecja Nowy Sącz – Radomiak Radom 1:2 (0:1)

 

24. kolejkę Fortuna 1. Ligi zakończyło spotkanie w Nowym Sączu. Obie drużyny oddały zaledwie osiem strzałów, ale za to popisały się skutecznością. Piłkarze Radomiaka oddali tylko trzy celne strzały, ale dwa z nich zamienili na bramkę. Nowosądeczanie zaś na gola zamienili jeden, z dwóch celnych strzałów – jednak aż cztery uderzenia okazały się niecelne. W sumie obie ekipy aż siedem razy dawały złapać się na spalonym. Ujrzeliśmy także sześć żółtych oraz jedną czerwoną kartkę – najwięcej kartoników w tej kolejce. W niedzielę cztery razy zobaczyliśmy taki sam wynik, a średnia bramek wyniosła aż 3 trafienia na mecz!



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.