1 Liga Hype: Wiktor Putin. W oczekiwaniu na spotkanie z Ronaldo

18 paź 2019 Udostępnij

Polscy kibice pierwszy raz usłyszeli o Putinie, tyle że ukraińskim, po spotkaniu Pucharu Polski przeciwko Koronie Kielce. Ten występ otworzył mu drzwi do Bełchatowa, z którym awansował na pierwszoligowy szczebel. Wiktor Putin jest dumny ze swojej drużyny narodowej i czeka w końcu na moment, kiedy "upoluje" Cristiano Ronaldo.

Słowo polowanie może niezbyt dobrze się kojarzy, jednak w przypadku Wiktora Putina ma ono pozytywny wydźwięk. 24-letni pomocnik GKS-u Bełchatów chciałby spotkać wreszcie swojego idola z dzieciństwa. 

 

- Marzy mi się wyjazd na EURO 2020 jako piłkarz reprezentacji Ukrainy, ale kibicowaniem na żywo też nie pogardzę. Na pewno wezmę udział w losowaniu biletów. Mam nadzieję trafić na któryś z naszych pojedynków i mecz z udziałem Cristiano Ronaldo. Cały czas poluję na jego spotkanie, jeszcze nie udało się go namierzyć. Prawda jest taka, że czas CR7 powoli mija, to może być więc ostatnia okazja zobaczenia Cristiano na żywo. Mogłem się z nim spotkać w czasach, kiedy podawałem piłki na meczach Dynama Kijów w Lidze Mistrzów. Wielu wspaniałych piłkarzy widziałem w akcji, z wieloma się przywitałem, został mi tylko Ronaldo. Akurat wtedy gdy przyjechał do Kijowa ja rozgrywałem swoje spotkanie - mówi Putin.

 

Za to spotkanie z innym idolem już Putina nie ominęło. Idolem, którego plakaty wieszał na ścianie. - Przy okazji meczu Dynamo - Barcelona niosłem flagę Barcelony. Za wszelką cenę chciałem przywitać się z Leo Messim. Zacząłem krzyczeć w jego kierunku, nie wiedział jednak skąd dobiega wołanie. To zacząłem machać, zobaczył mnie, odwrócił się i odmachał. Potem stałem, patrząc ciągle na Messiego - opowiada 24-letni Ukrainiec.

 

W obrazki ulubionych piłkarzy wpatrywał się w przeszłości razem z bohaterem niedawnego spotkania Ukrainy z Portugalią w ramach eliminacji EURO 2020. Ukraina pokonała 2:1 Portugalczyków, zapewniając sobie awans z 1. miejsca. - Jestem zachwycony wynikami i stylem gry ukraińskiej reprezentacji. To wielka i przyjemna sprawa móc zagrać z Portugalczykami przy pełnych trybunach - na meczu pojawiło się prawie 70 tysięcy widzów. Chłopacy dali z siebie wszystko. Mieli okazję się wykazać i pokazać z nie byle jakim rywalem. Na co dzień koleguję się z Romanem Jaremczukiem, który strzelił pierwszego gola. Rozmawialiśmy o sytuacji kadry, powiedział, że jest pod wrażeniem, czego właśnie dokonał z reprezentacją. Powspominaliśmy czasy, kiedy podziwialiśmy Messiego oraz Ronaldo, marząc, żeby ich spotkać. No i Roman wychodzi przeciwko Ronaldo i ogrywa jego zespół - emocjonuje się Wiktor Putin. 

 

Ukraina prowadzona przez słynnego Andrija Szewczenkę świetnie spisała (został jej tylko jeden mecz) się w eliminacjach. Nie brak zachwytów, także z Polski, nad postawą naszych sąsiadów. - Bardzo dużo tej reprezentacji daje Szewczenko. Inna sprawa, że wielu reprezentantów gra za granicą w dobrych europejskich klubach. I gdy mierzą się z innymi europejskimi reprezentacjami tej różnicy nie widać. Z kolei nasza liga przeżywa kryzys. Jedynie Szachtar i Dynamo coś sobą prezentują. Kto może ten wyjeżdża, więc kadra na tym zyskuje. Taki Ołeksandr Zinczenko występuje w City u najlepszego trenera na świecie, czyli Pepa Guardioli - podkreśla piłkarz GKS-u.

 

On sam ma dobre wspomnienia z "Szewą". - Mój pierwszy trener był także pierwszym trenerem Andrija Szewczenki. Znalazł go na podwórku, zaprowadził do szkółki Dynama, wychował na piłkarza. Andrij po zdobyciu Złotej Piłki przyjechał na jeden z naszych treningów, żeby wspólnie poćwiczyć. Zrobiliśmy wspólne zdjęcie, mam pamiątkę na całe życie - relacjonuje zawodnik "Brunatnych".

 

Pamiątkowa fotka z legendą ukraińskiej piłki była możliwa dzięki temu, że jako młokos przeprowadził się do stolicy kraju. - Gdy miałem 9 lat wyjechaliśmy tam całą rodziną. Kiedy rodzice dowiedzieli się, że mam okazję trenować w szkółce Dynama, spakowali wszystko i ruszyliśmy. Wtedy po szkółce miałem ciężki okres. Nie mogłem dostać się do seniorskiej piłki. Bujałem się z klubu do klubu. Aż pojawiła się możliwość wyjazdu do Polski, już wtedy sytuacja na Ukrainie robiła się nieciekawa, więc razem z kolegami postanowiliśmy opuścić Ukrainę - opowiada pomocnik drużyny Artura Derbina. 

 

Pierwszym klubem Putina w Polsce była Energia Kozienice. Następnie Broń Radom, z której trafił do Wisły Sandomierz. W Wiśle radził sobie bardzo dobrze. W 1 rundzie Pucharu Polski sezonu 2018/19 strzelił dwa gole Koronie Kielce, a Wisła sensacyjnie wyeliminowała przedstawiciela ekstraklasy. - To był przełomowy moment w mojej karierze. Po tym meczu było o nas i o mnie głośno. W konsekwencji tego występu trafiłem później ligę wyżej, potem zaliczyłem awans z GKS-em. Zatem: kierunek rozwoju jest słuszny - przyznaje 24-latek.

 

- Mamy fajną mieszankę w zespole. Doświadczeni zawodnicy pomagają młodszym, a i młodsi dużo dają od siebie. Nie mamy co prawda zbyt doświadczonej drużyny, ale nadrabiamy to innymi cechami. Potrafimy się w tej lidze odnaleźć. Mieliśmy złą serię, odwróciliśmy ją. Teraz chcemy się przełamać na wyjazdach. Coś musimy wymyślić, żeby w końcu wygrać poza domem - dodaje Putin, którego nazwisko przywołuje skojarzenia z najbardziej znanym Rosjaninem.

 

- Już się przyzwyczaiłem, że moje nazwisko budzi tyle emocji. Najśmieszniejsze sytuacje są, gdy dzwonię lub osobiście udaję się do urzędu załatwić jakąś sprawę. Pięć razy muszę powtórzyć nazwisko, przeliterować, bo nie chcą wierzyć, że rozmawiają z Putinem. Myślą, że sobie żartuję z nich - śmieje się Putin, tyle że ukraiński, w dodatku piłkarz. 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.