1 Liga Hype: Michał Orzechowski - ze sportem na tak. Mógł biegać, wybrał bieg za piłką

28 lis 2019 Udostępnij

Sportowe tradycje w rodzinie sprawiły, że innej życiowej drogi nie mógł wybrać. Po prostu był skazany na aktywność fizyczną. Michał Orzechowski pracuje na swoje piłkarskie nazwisko. Pracuje w Bruk-Bet Termalice Nieciecza, w barwach której zaliczył już debiut i premierowe trafienie w Fortuna 1 Lidze.

Orzechowski jest stosunkowo nową twarzą na pierwszoligowym froncie. Przynajmniej z punktu widzenia kibiców większości drużyn. Trudno żeby było inaczej, skoro w 18. kolejce rozegrał pierwsze spotkanie w barwach "Słoników". Na boisko wszedł w 69. minucie, kilkanaście minut później strzelił gola na 2:2 z Sandecją Nowy Sącz. W następnej kolejce zagrał dwa kwadranse przeciwko Chrobremu Głogów. 

 

- Patrząc na moją historię w Bruk-Becie, a mam tu na myśli kontuzję, która dopadła mnie na początku okresu przygotowawczego, przysłowiowe pierwsze płoty były za wysokie... - mówi piłkarz. I wylicza: - Uraz, leczenie... W połowie rundy udało mi się załapać do kadry meczowej na spotkanie z Podbeskidziem. Zaraz po tym odnowiła się kontuzja. Mimo tak długiej przerwy, jestem zadowolony z tego, że zacząłem w końcu grać.

 

To problemy zdrowotne stanęły mu na przeszkodzie, aby wcześniej zaprezentować się na boiskach Fortuna 1 Ligi. Z kolei droga, która doprowadziła go do Niecieczy wiodła przez Lechię Dzierżoniów i 3 ligę. - Przeskok jest duży, to jednak zaplecze ekstraklasy. Tutaj kluby podchodzą bardzo poważnie do wyboru zawodników. Nie ma nawet więc co porównywać. W 1 lidze nie gra nikt przypadkowy - utrzymuje Orzechowski. 

 

Zdaniem Zbigniewa Soczewskiego, który prowadził Orzechowskiego w Lechii, nie przez przypadek jego były podopieczny stał się pierwszoligowcem w tak młodym wieku. - Do nas przychodził, kończąc wiek juniorski. Dopiero uczył się piłki seniorskiej. Miał tę zaletę, że potrafił słuchać i rozmawiać. Cały czas szukał w sobie rzeczy, które może poprawić. Starał się to wdrażać w boiskowe realia. Nie uważał się za osobę, która pozjadała wszystkie rozumy, był otwarty na informację zwrotną - charakteryzuje zawodnika Zbigniew Soczewski. 

 

Orzechowski nie wyróżniał się w czasach juniorskich, nie dostawał powołań od selekcjonerów młodzieżowych kadr, co nie znaczy, że był przeciętny. Poprzedni trener 18-latka zwraca uwagę na dobrą technikę piłkarza, podkreśla fakt, że żadna z nóg nie przeszkadza Michałowi w grze. Największy potencjał dostrzega w sferze mentalnej Orzechowskiego. 

 

- Kilka miesięcy gry w Lechii wystarczyło, żeby posiadł dużą wiedzę na temat taktyki. Widać to było na podstawie tego jak się poruszał po boisku. Inna sprawa: nie zrażał się porażkami. Owszem, bolały go, lecz nie miał w zwyczaju załamywania się z powodu niepowodzeń. Nie pamiętał o złych zagraniach, szukał od razu dobrego zagrania - tłumaczy Soczewski. 

 

- Ma cechy, które wśród dzisiejszej młodzieży są rzadko spotykane. Wszystko podporządkował pod konkretny cel. Trening indywidualny, zajęcia z psychologiem, ciągłe rozwijanie się i poprawianie błędów. Ma 18 lat, a powinien służyć jako wzór do naśladowania ze względu na profesjonalne podejście - dodaje szkoleniowiec. 

 

U Soczewskiego Orzechowski występował z prawej strony obrony. Wcześniej przechodził stopniową ewolucję pozycji. - Gdzie nie byłem, tam grałem na różnych pozycjach. Teraz jestem bardziej bocznym pomocnikiem. W trampkarzach byłem środkowym pomocnikiem - pozycje sześć i osiem. W AKS-ie SMS Łódź grałem przez chwilę na boku defensywy, potem przesunięto mnie na skrzydło i wróciłem na obronę. W Lechii sytuacja się ustabilizowała. W niej zacząłem regularnie grywać jako prawy obrońca - tłumaczy. 

 

Nie jest niespodzianką, że został piłkarzem. W rodzinie Orzechowskich kultura fizyczna krzewiona była z pokolenia na pokolenie. - Mama trenowała sprinty w prywatnym klubie. Jej kariera szybko się skończyła, bo złapała kontuzję. Tata z kolei uprawiał biegi długodystansowe. Zaliczył też krótki epizod w piłce - Karkonosze Jelenia Góra. Także musiał dać sobie spokój ze sportem ze względu na problemy - ze wzrokiem. Dziadek zaś grał w starym WKS-ie Śląsk. Także od małego byłem zarażony sportem. W czasach, kiedy do polskich domów wchodziły komputery i wszystkim się udzieliła ta zajawka, wolałem wyjść na dwór pograć w piłkę. W wieku pięciu, może sześciu lat zgłosiłem się na trening do Gryfa Świdnica. Chodziłem tam razem z bratem, starszym ode mnie o dwa lata. Na początku był to bardziej przymus niż przyjemność, z czasem piłka stała się przyjemnością życia - opowiada niedawny debiutant w Fortuna 1 Lidze.

 

Był czas, kiedy zapowiadał się na dobrego biegacza. - Gdy trzeba było wystawić reprezentację szkoły na zawody to się w niej znajdowałem. Kiedyś udało mi się zająć nawet 3. miejsca na 1000 metrów. Z bieganiem wiązałem nawet swój plan B na przyszłość. Teraz planem A i planem B jest piłka. Futbol stał się dla mnie tlenem. I już sobie nie wyobrażam bez niego życia - deklaruje Orzechowski... amator sportowych samochodów.

 

- Interesuję się motoryzacją, ale nie od strony technicznej, a samej jazdy. Sprawia mi to wielką frajdę. Mam sposób na odstresowanie: wsiadam do auta, włączam muzykę i jadę przed siebie. Samochodem sportowym jeszcze nie miałem okazji się przejechać, ale zamierzam. Czy widzę się kiedyś w roli kierowcy rajdowego? Może nie takiego jeżdżącego z prędkością 300 km/h, bardziej jazda rekreacyjna po płaskim terenie - wyjaśnia młody talent Termaliki.

 

To plan długoterminowy, a ten krótszy co zakłada? - Pierwszym i głównym zadaniem jest zagoszczenie w pierwszej jedenastce Bruk-Betu na dłużej. Trzeba iść wyżej, utrzymać formę, grać coraz lepiej. Moim zdaniem gra bez celu nie ma sensu. Wtedy jesteś piłkarzem tylko ciałem, a nie ciałem i duchem! - jasno stawia sprawę Orzechowski. 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.