1 Liga Hype: Kacper Janiak - kolekcjoner Bravo Sport, piłkarski uczeń Lecha

17 cze 2020 Udostępnij

Kilka minut wystarczyło Kacprowi Janiakowi na zdobycie debiutanckiej bramki w Fortuna 1 Lidze. Piłkarz ukształtowany przez akademię Lecha Poznań marzy, by pójść w ślady innych zdolnych wychowanków "Kolejorza" i wkrótce doczekać się gry w pierwszym zespole poznaniaków. Droga do tego celu prowadzi przez Olimpię Grudziądz.

Kacper Janiak postanowił, że nie będzie długo czekał i już w jednym z pierwszych swoich kontaktów z piłką przywita się z kibicami Fortuna 1 Ligi premierowym golem. Do tej pory na murawie w barwach Olimpii spędził siedem minut - zagrał w końcówkach spotkań z Wartą Poznań w 24. kolejce oraz Bruk-Bet Termaliką w 25. kolejce. Termalice strzelił gola, swojego debiutanckiego na poziomie 1 ligi. 

 

- Czasami tak się sytuacje potoczą, że w trakcie pierwszych minut w nowym zespole można w konkretny sposób pomóc drużynie. Mi się udało zdobyć bramkę, z czego bardzo się cieszę, biorąc pod uwagę okoliczności tego trafienia. Strzał nie należał do najprostszych, jednak dobrze trafiłem w piłkę, dzięki czemu zdobyliśmy bardzo ważny punkt. Nadal jesteśmy w grze o pierwszą szóstkę - mówi Janiak. 

 

19-letni pomocnik rundę jesienną tego sezonu spędził w Lechu II Poznań. W Olimpii pojawił się w lutym. - Pierwsze dwa mecze rundy wiosennej przesiedziałam na ławce. Potem nastąpiła przerwa, na pewno pandemia i intensywność meczów sprawiły, że trener, co naturalne, musi mocniej rotować składem, przez co pojawia się szansa dla mnie - podkreśla nastolatek. 

 

Już na początku bycia nastolatkiem, Janiak trafił pod skrzydła Lecha Poznań. Nie miał daleko, bo trenował w klubie z Kalisza, czyli jego rodzinnym mieście. - Będąc w Kaliszaninie, zostałem zaproszony na turniej Lech CUP, żeby reprezentować barwy Lecha. Po tym turnieju już w Lechu zostałem. Wiązało się to z wyprowadzką z domu, miałem jedenaście lat. Przez pierwszy rok mieszkałem u cioci w Poznaniu ze względu na to, że byłem za młody, aby mogli mnie przyjąć do internatu czy bursy szkolnej. Sukcesywnie wspinałem się szczebel po szczeblu, zatrzymując się na rezerwach. Przyszedł czas na szukanie nowych wyzwań dla siebie, dlatego podjąłem decyzję o przeprowadzce do Grudziądza. Nie ukrywam jednak, że największym marzeniem dla mnie jest zagrać kiedyś na stadionie przy ulicy Bułgarskiej - przekonuje młody piłkarz. 

 

W Lechu przeszedł piłkarską i życiową szkołę. Nauczył się jak funkcjonować w świecie futbolu. - W akademii Lecha bardzo duży nacisk kładzie się na wychowanie. Musimy być przygotowani do życia. Uczyłem się m.in. samodzielnego podejmowania decyzji. Bardzo często mieliśmy szkolenia medialne, które miały nam ułatwić późniejszą pracę. A przecież naszą pracą jest też kontakt z mediami - zaznacza. 

 

Dawniej takiej świadomości nie miał. - Trening w klubie był moją własną inicjatywą. Sprawdziłem więc jakie szkółki są w pobliżu. Szukając klubu, a wtedy nie było to takie proste jak teraz - w dzisiejszych czasach trenują już cztero-, pięciolatkowie - natrafiłem na informację o Kaliszaninie. To był jeden z nielicznych klubów, który przyjął mnie w tak młodym wieku. Zgodzili się, mimo, że warunki fizyczne nie były moją mocną stroną. Zaczynałem treningi z chłopakami o trzy lata ode mnie starszymi. Ze strony moich rodziców nie było presji. Nikt mnie nie zmuszał do trenowania, zdarzało się więc, że omijałem je, kopiąc po prostu z kolegami na podwórku. Pierwsze moje kontakty z piłką w klubie były zatem takie, że byłem w Kaliszaninie, ale nie przywiązywałem aż tak dużej wagi do treningów - przyznaje Janiak. 

 

- Sukcesy? Za dzieciaka co tydzień jeździło się na turnieje. Przywoziłem do domu mnóstwo nagród dla najlepszego zawodnika. Większe osiągnięcia? Wojewódzkie mistrzostwo z Kaliszaninem na turnieju w Łodzi. Poza tym nic godnego uwagi - dodaje.

 

Na uwagę zasługuje za to mistrzostwo Polski juniorów młodszych, które wywalczył z Lechem. Rok temu z Lechem II awansował do 2 ligi.  Grał w kadrze polskiej U-15 i U-16. - Nigdy nie zagrałem w dużej imprezie z reprezentacją Polski, niemniej łącznie rozegrałem 12 spotkań pod wodzą trenera Bartłomieja Zalewskiego. To był dobry okres w mojej karierze juniorskiej, bo regularnie byłem powoływany, co mnie także budowało - podkreśla nastoletni zawodnik.

 

Warto podkreślić, że piłkarzami złotej juniorskiej drużyny "Kolejorza" z sezonu 2016/17 byli oprócz Janiaka, m.in. Filip Marchwiński, Jakub Kamiński. - Z Kubą Kamińskim mam bardzo dobry kontakt, jest moim dobrym kolegą. Z zaciekawieniem śledzę jego wyczyny na boisku w ekstraklasie. Nie ma co ukrywać:  od początku trafiał do drużyn starszych, w których akurat grałem, bo miał w sobie to coś. Czyli to, co wskazywało, że jest zawodnikiem ponadprzeciętnym. W każdej młodzieżowej drużynie, w której występował wyróżniał się dojrzałością, umiejętnościami. Można było dojść do wniosku, że będzie piłkarzem bardzo dobrym jak na polskie warunki, a w przyszłości osiągnie dobry europejski poziom - chwali kolegę Janiak, który podobnie jak wielu dzieciaków zafascynowanych piłką regularnie pędził do kiosku po obowiązkową lekturę dla młodych kibiców.

 

- Bravo Sport kupowałem co tydzień, chociaż mnie bardziej interesowały gadżety niż sama gazeta. Zbierałem plakaty. To były lata 2006, 2007, 2008 - czas mojej fascynacji Kaką i Ronaldinho. Po słynnym golu Fernando Torresa w finale EURO 2008 z Niemcami poleciałem do sklepu kupić właśnie jego koszulkę - opowiada zawodnik Olimpii. Zawodnik przypisany do... właśnie jakiej pozycji?

 

-  Nie scharakteryzowałbym się siebie jako stricte ofensywnego pomocnika. W juniorach co prawda występowałem jako "dziesiątka", jednak uważam się za dość uniwersalnego pomocnika. Nie ma dla mnie znaczenia, czy zagram w środku pola, czy na boku pomocy. To wszystko zależy od decyzji trenera, gdzie on mnie widzi. Tak naprawdę nie jest mi obca żadna pozycja w ofensywie, co zawdzięczam akademii Lecha. Przez trenerów często byliśmy rotowani na pozycjach. Podejrzewam, że większość zawodników z akademii nie jest zamknięta na jedną pozycję, są kilku-wariantowi. Ja natomiast powiem o sobie ofensywny zawodnik, który może zagrać na pozycji numer dziesięć lub skrzydle - zaznacza. 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.