1 Liga Hype: Aleks Ławniczak - rowerem w świat poważnej piłki

11 paź 2019 Udostępnij

W ostatnich miesiącach przeszedł drogę jak ze snu. Dziecięcego snu. Aleks Ławniczak przebojem wdarł się do podstawowego składu Warty Poznań. Na tym jednak nie poprzestał, bo dostał właśnie powołanie do reprezentacji U-20 Jacka Magiery. Jego historia pokazuje, że warto mieć marzenia.

Gdy Aleks pierwszy raz pojawił się w Warcie, miał 12 lat. Przychodził z KS Mosina. Trafił tutaj dzięki trenerowi Michałowi Rokickiemu. - Cieszę się, że dzisiaj bardzo dobrze mu się powodzi. Natomiast wtedy wyróżniał się warunkami fizycznymi: wzrostem górował nad wszystkimi. Był nieśmiały, chyba jeszcze nie do końca dojrzały emocjonalnie. Dlatego odniosłem wrażenie, że boi się używać swojej siły, żeby tylko nie zrobić komuś krzywdy. W związku z czym tracił atuty, wolał grać bezpieczniej, przez co nie był w stanie pokazać pełnię swoich możliwości. Wiedziałem, że musi przyjść jego czas, aby głowa doskoczyła do umiejętności - opowiada Rokicki. 

 

W tamtym czasie Ławniczak miał dużo mniejszą świadomość bycia piłkarzem niż rówieśnicy. A i tak zaszedł daleko. To znaczy zachodzi, bo dopiero rozpoczyna poważną karierę. - Nie myślał poważnie o piłce. Grał w bardzo mocnym roczniku Warty, z którego wywodzą się Kuba Moder, Dawid Kurminowski. Wokół siebie miał bardzo dobrych piłkarzy, było więc od kogo się uczyć. Stawialiśmy go w obronie, gdzie mógł wykorzystać swoje warunki. Z czasem starałem się nakłonić Aleksa do gry technicznej, więc występował na boku pomocy. Myślę, że przez to, że się nie wyróżniał, tylko zyskał. Nie miał żadnej presji, parcia z zewnątrz ani w sobie. Nikt nie mącił mu w głowie, mógł więc spokojnie, krok po korku, iść po swoje - podkreśla pierwszy trener Ławniczaka w Warcie. 

 

Zaszedł najwyżej, gdzie mógł w "Zielonych". W 9. kolejce zadebiutował w Fortuna 1 Lidze przeciwko Bruk-Bet Termalice Nieciecza. I został w podstawowym składzie. - Aleks jest z nami od początku okresu przygotowawczego. Robiliśmy przegląd kadry, analizowaliśmy wszystkich, wszystkim się przyglądaliśmy. Tak jak pozostali - miał u mnie czystą kartę. Pierwszy tydzień wspólnych zajęć zakończyliśmy sparingiem z Pogonią Szczecin. Możliwe, że dlatego, iż był na świeżości, dopiero co zakończył rozgrywki z Miedzią II, zaprezentował się tak pozytywnie. Wyróżniał się w obronie, udokumentował to golem na 1:1 w 90.minucie. No i zaczęliśmy się zastanawiać czy to jednorazowy wyskok, czy w kolejnych grach potwierdzi równą formę. Potwierdził, powiem nawet więcej: z każdym kolejnym tygodniem wyglądał coraz lepiej. Robił pożytek ze swoich warunków fizycznych. Przepychał się z seniorami jak gdyby nigdy nic. Ponadto cechował się dobrym rozegraniem, spokojem, dobrą techniką. Przeczył tezie, że obrońca musi być przecinakiem. W grach kontrolnych radził sobie bardzo dobrze - mówi szkoleniowiec "Warciarzy" Piotr Tworek. 

 

Słowa Tworka pokazują jaki progres zanotował Ławniczak. Z nastolatka, który miał warunki fizyczne stał się zawodnikiem z dobrymi warunkami fizycznymi. - Od razu wszedł do zespołu i zaczął grać na dobrym oraz równym poziomie. Nie miało dla niego znaczenia, przeciwko komu gra - na przykład Lebedyńskiemu lub Marquitosowi. Mierzyliśmy parametry za pomocą GPS. Aleks wyróżniał się motoryką, wybieganiem. Z nim w składzie drużyna zaczęła bardzo dobrze współpracować. Starsi szybko zdali sobie sprawię, że nie mają do czynienia z jakimś młokosem którego trzeba wszystkiego uczyć, nie jest zapalnikiem, a odpowiedzialnym piłkarzem. To spokojny, zrównoważony chłopak, który nie podpala się, nie grzeje się z byle powodu. Oczywiście popełni jeszcze niejeden błąd, ale na tym polega nauka. W meczu z Chrobrym Głogów mógł sobie sprawić kolejny prezent w krótkim czasie: był blisko zdobycia bramki - dodaje Tworek. 

 

Tylko jedno u Ławniczaka się nie zmieniło: wrodzona nieśmiałość. Nawet na nominację do kadry U-20 na mecze turnieju Elite League z Niemcami (w czwartek nie zagrał) oraz Holandią (14 października) zareagował w bardzo stonowany sposób. - Ciężko zobaczyć na jego twarzy uśmiech. Z zachowania jest dojrzały, skryty, nie powiesz, że ma 20 lat. Dlatego zrobiłem mały trik w szatni podczas wręczania mu powołania. Oczywiście odebrał je z powagą. Chłopacy spodziewali się innej reakcji. Dodałem więc: "Po meczu Aleks jestem pierwszy w kolejce po autograf". No i szeroko się uśmiechnął. Błysnął nam wszystkim aparat, który nosi na zębach. Zabawna sytuacja. Nie jest to zatem typ zawodnika, który będzie robił atmosferę - podkreśla trener Warty. 

 

Co ciekawe, Ławniczak na treningi drużyny przyjeżdża rowerem, co też oddaje podejście obrońcy do życia. - Normalnością, skromnością buduje swój pozytywny wizerunek. Oby te jego początki zapowiadały, że jeśli dalej będzie się tak rozwijał, to możemy mieć wszyscy z niego wielką radość - podsumowuje Tworek. 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.