1 Liga Fame: Michał Trąbka znaczy coraz więcej w Łódzkim Klubie Sportowym

4 wrz 2020 Udostępnij

Rok temu stawiał pierwsze kroki w ŁKS-ie, dziś m.in. wokół niego kręci się gra "Rycerzy Wiosny". Michał Trąbka strzelił swojego drugiego gola w lidze w łódzkim zespole i jednego z najszybszych oraz najładniejszych w rozpoczętym właśnie sezonie Fortuna 1 Ligi.

Stadionowy zegar w Opolu pokazywał 6. minutę meczu. Wówczas na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Michał Trąbka. Futbolówka musnęła jednego z opolan, czym kompletnie zmyliła rozpaczliwie interweniującego Mateusza Kuchtę. Radość Trąbki, smutek piłkarzy Odry, 1:0 dla ŁKS-u (skończyło się na 4:0).

 

- Trochę szczęście mi pomogło - nie ukrywa Trąbka. - Nie wiadomo jaki tor lotu obrałaby piłka, gdyby nie dotknęła ona głowy obrońcy. W zamyśle miałem skierować piłkę na długi słupek, przez to, że odbiła się od rywala zmyliła bramkarz, przez co mogłem cieszyć się z gola. Gola numer trzy w barwach Łódzkiego Klubu Sportowego. Poprzednie dwa to trafienie w ostatniej edycji Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze oraz pod koniec sezonu ekstraklasy z Rakowem Częstochowa.

 

- Jakby nie patrzeć gol wbity Rakowowi cieszy, w końcu to bramka zdobyta w ekstraklasie, chociaż nasz los był już wtedy przesądzony. To trafienie nie ma więc takiej wagi jak gol w Opolu. W perspektywie czasu, może on okazać się kluczowy w kontekście zrealizowania naszego końcowego celu. Niemniej bramkę z Rakowem zawsze będę traktował sentymentalnie, to przecież moja pierwsza i jak na razie jedyna bramka na poziomie ekstraklasy - podkreśla 23-letni pomocnik.

 

ŁKS w pierwszej połowie rywalizacji z Odrą trafił jeszcze raz. W drugiej odsłonie spotkania łodzianie także dwukrotnie pokonali bramkarza gospodarzy. - Zawsze gra się łatwiej, kiedy szybko obejmujesz prowadzenie. Przed meczem mówiliśmy między sobą, że musimy jak najszybciej wyjśc na prowadzenie, wtedy kwestią czasu będzie, jak wynik się otworzy. Po dobrym meczu ze Śląskiem Wrocław w Pucharze Polski byliśmy naładowani pozytywną energią. To zwycięstwo nas nakręciło. Nie spodziewaliśmy się jednak, że możemy wygrać aż 4:0. To nie było jednak takie łatwe spotkanie jak wskazuje końcowy wynik - tłumaczy strzelec pierwszego gola dla ŁKS-u w nowym sezonie.

 

Sezon, w którym ŁKS gra jako spadkowicz, a jednocześnie jeden z kandydatów do awansu. - Nie utrzymaliśmy się w ekstraklasie i nie wiem, czy to wynik naszej słabości, czy może bardziej braku odpowiedniego doświadczenia? Mimo wszystko to zaprawienie, ogranie się ze sobą powinno działać na naszą korzyść. Nasza kadra praktycznie się nie zmieniła, trzon zespołu pozostał, zmiany były jedynie kosmetyczne - podkreśla Trąbka, który rozgrywa swój drugi sezon w barwach "Rycerzy Wiosny". I nie ma wątpliwości, że jego kariera ostatnio nabrała rozpędu.

 

- Przełomowym momentem było przejście do Stali Stalowa Wola. Zacząłem regularnie grać na dobrym poziomie, mieć konkretne liczby. Wcześniej po przygodzie z Legią - mniej lub bardziej udaną: zależy jak patrzeć - zakończoną dwoma mistrzostwami Polski w kategorii juniorskiej, co w futbolu seniorskim nie ma jednak znaczenia, szukałem miejsca, gdzie się odbije. Byłem na wypożyczeniu w Rozwoju Katowice, Gryfie Wejherowo, ale to w Stalowej Woli osiągnąłem zadowalający poziom. Występy w Stali otworzyły mi drzwi do ekstraklasy - przekonuje.

 

W sezonie 2018/19 strzelił cztery gole, zaliczył dziesięć skutecznych, ostatnich podań. - Nie miałem jakiś super liczb, ok dziesięć asyst to dobry wynik, za to wnikliwy obserwator dostrzeże, że jestem dużo pod grą, bardziej kreuje sytuacje niż sam je wykorzystuje - opisuje siebie Trąbka.

 

Na kolejne udane występy Trąbka i spółka będą musieli poczekać do 12. września. Dlaczego tak długo? Wyjazdowy mecz ŁKS-u z Widzewem został bowiem przeniesiony na 16 września i zanim zmierzą się dwie łódzki ekipy, ŁKS podejmie u siebie Stomil Olsztyn. - Chłopacy od nas wyjechali na kadrę, a są ważnymi postaciami w zespole, więc ŁKS zdecydował się na przełożenie meczu. My natomiast bardzo chcieliśmy grać derby w terminie. O takim spotkaniu myślisz już tydzień, dwa tygodnie przed jego rozpoczęciem. Wiem coś o tym. Nie jestem co prawda z Łodzi, pochodzę z Górnego Śląska i znam smak derbów Ruch Chorzów - Górnik Zabrze. Ruda Śląska jest podzielona na kibiców Ruchu i Górnika, moja dzielnica była akurat za Górnikiem - podkreśla 23-latek.

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.