1 Liga Ekspert: Co nas czeka wiosną w Fortuna 1 Lidze? Eksperci typują: "Emocje jak nigdy!"

28 lut 2020 Udostępnij

Runda wiosenna Fortuna 1 Ligi pod znakiem emocji? Takie są typy ludzi na co dzień zajmujących się pierwszoligowymi rozgrywkami. Przewidują oni zaciętą walkę zarówno o awans, jak i utrzymanie i nie wskazują faworytów do miejsc w górnej i dolnej strefie tabeli. Są też zgodni co do jednego: zespoły z największymi ambicjami solidnie się zimą wzmocniły.

Wiosną kolejka ligowa będzie rozłożona na cztery dni - piątek, sobotę, niedzielę oraz poniedziałek. Trzy spotkania będą pokazywane w programach głównego nadawcy ligi. Pierwszoligowcy rozpoczną zmagania w najbliższy weekend. Długa przerwa, ciekawe ruchy kadrowe oraz wyrównana stawka każą z dużymi nadziejami oczekiwać startu rundy wiosennej. Dla wielu kibiców ekip Fortuna 1 Ligi najbliższe trzy miesiące zapowiadają się bardzo ekscytująco.

 

- Możliwość awansu trzeciego zespołu wyzwoli dodatkowe pokłady amunicji wśród pierwszoligowców. Ta liga zawsze jest ciekawa, uważam jednak, że najbliższa runda przebije emocjami poprzednie sezony - mówi ekspert Polsatu Sport, współkomentujący mecze Fortuny 1 Ligi Janusz Kudyba. - Janusz ma rację, bo już sama reforma systemu i zaangażowanie w walkę o awans praktycznie połowy tabeli, zwiastuje duże emocje. Wygląda na to, że drużyny niegrające o nic będą stanowiły bardzo wąską grupę. W każdym meczu będzie choć jedna drużyna walcząca o konkretny cel. I właśnie z tego powodu może to być wyjątkowa runda - odpowiada dziennikarz stacji Polsat Sport, jeden z gospodarzy magazynu ligowego Szymon Rojek.

 

 

Ekipy najbardziej zaangażowane w batalię o ekstraklasę solidarnie wzmocniły swoje kadry. Trudno więc wskazać głównego pretendenta. - Wydaje się, że liderująca Warta nie będzie słabsza niż jesienią. We wtorek czytałem wypowiedź trenera Piotra Tworka po sparingu z Wisłą Płock. Jest zadowolony z pracy motorycznej, intensywności, z jakim jego zespół grał w sparingach. Mają fajnie skomponowany skład. Przy tym stylu, ofensywnej piłce, jaką prezentują, sądzę, że poznaniacy powinni być w pierwszej trójce - przewiduje Kudyba. 

 

Rojek jest pod wrażeniem zakupów "Zielonych." - Wydają się niezwykle przemyślane. Do tego utrzymano trzon kadry, zostali ci ludzie, którzy zrobili świetny wynik jesienią. Dobrano do tego zawodników, którzy mogą tylko podnieść poziom drużyny. Pamiętam jak Mateusz Szczepaniak grał w Podbeskidziu. Prezentował poziom godny ekstraklasy. Mateusz pasuje do gry Warty - argumentuje dziennikarz. 

 

- Na uwagę zasługują także transfery Podbeskidzia, chociaż zrobiło się tam bardzo gęsto z przodu. Trener Krzysztof Brede nie jest przecież zwolennikiem hiper ofensywnej taktyki. Niedawno miał jednego napastnika, dokupiono Ivana Martina, za chwilę będzie miał trzech, czterech napastników walczących o jedno miejsce. Miedź zrobiła bardzo sensowne ruchy. Tradycyjnie w Chojnicach doszło do wietrzenia magazynów. Nie wiem co z tego wyjdzie. A jeśli chodzi o aspiracje innych drużyn, to jestem trochę zaniepokojony odejściem z GKS-u Jastrzębie Jakuba Wróbla. To poważne osłabienie. Teraz pytanie, czy po raz kolejny okaże się, że trener Skrobacz i jego ekipa ma świetny przegląd tego, co się dzieje w regionie i nagle ci nowi zaskoczą, czy strata okaże się trudna do zastąpienia? - zastanawia się Szymon Rojek.

 

W środku tabeli panuje spory ścisk. Między 7., a 15. zespołem jest dziesięć punktów różnicy. - Myślę, że w przypadku Zagłębia Sosnowiec, Bruk-Bet Termaliki, Sandecji, czy Stomilu utrzyma się status quo. Chociaż taka Sandecja ma doświadczonych zawodników, to ewidentnie w ten zespół wdała się stagnacja. Może zaliczą kilka przebłysków, ale w ostatecznym rozrachunku Sandecja i inne ekipy ze środka zakręcą się w okolicy... środka. Nie skreślałbym GKS-u Tychy. Trenera Ryszard Tarasiewicz dysponuje silną kadrą, postawił na stabilizację składu z dwoma wyjątkami, czyli transferami do klubu. Utarło się, że jeśli najlepsze zespoły nie straciły kluczowych piłkarzy to się wzmocniły. Tychy właśnie tą stabilizacją i doświadczonym składem mogą zajść wysoko, namieszać w lidze - podkreśla ekspert Polsatu Sport. 

 

Nasi rozmówcy sugerują, że jeszcze sporo interesujących rzeczy wydarzy się w dolnych rejonach klasyfikacji generalnej. - Z uwagą śledziłem okres przygotowawczy drużyn z dołu, przyglądałem się jak się spisują w sparingach i muszę przyznać, że żadnej z tych ekip nie można odbierać szans w walce o utrzymanie. Nie ma zdecydowanego faworyta do spadku. Trener Zbigniew Smółka cztery ostatnie mecze przegrał, stąd transfery doświadczonych zawodników. Wpuścił do zespołu sporo jakości. W Odrze pod koniec rundy doszedł Arek Piech, który nie tylko umiejętnościami, ale mentalnością powinien pomóc w trudnym momencie. Wnioskuję więc, że Odra i Chojniczanka szybko powinny wydostać się ze strefy zagrożenia - prognozuje Janusz Kudyba.

 

- W poprzednich latach bywały przypadki jednej, dwóch drużyn, które odstawały od stawki. Teraz nie zanosi się na to. Mam tylko wątpliwości, jeśli chodzi o Wigry. Jeśli ktoś na dłuższym dystansie miałby odstawać to moim zdaniem oni. Chojniczanka - tak przebudowany zespół to gigantyczna niewiadoma. Na miejscu kibiców z Chojnic miałbym spore obawy. Odra już w końcówce roku zrobiła kilka kroków, żeby uciec z miejsca spadkowego. Transfery w Opolu oceniam jako bardzo rozsądne, to samo dotyczy powierzenia drużyny Dietmarowi Brehmerowi. To może zaprocentować - zaznacza Rojek. 

 

Ekspert Polsatu Sport wskazuje Radomiaka na czarnego konia rozgrywek. - Wynik sparingu z Atalantą, choć przegrany 3:6, pokazał, że potrafią grać z klasowym przeciwnikiem. Co więcej, piłkarze utrwalili się w określonej grze. Mi ich gra podobała się już jesienią. Byli nieskuteczni, lecz stwarzali mnóstwo sytuacji. Trener Banasik z wieloma swoimi piłkarzami pracował wcześniej w innych klubach, ma więc dobry przegląd stanu posiadania. Radomiak może namieszać, aczkolwiek jest w gronie faworytów, bo zajmuje wysokie miejsce. Niemniej to beniaminek... Obligatoryjnie Jastrzębie też można wymienić jako tych, którzy będą czarnym koniem. Patrząc na pracę trenera Jarosława Skrobacza, da się dostrzec jak dobrze zbilansował proporcje w składzie - tłumaczy Kudyba. 

 

Z Fortuna 1 Ligi odszedł Omran Haydary. Najskuteczniejszy strzelec tego poziomu został piłkarzem Lechii Gdańsk, W związku z tym o koronę króla strzelców powalczą kolejni w klasyfikacji Mateusz Marzec, Karol Danielak, Fabian Piasecki, czy Mateusz Kuzimski. - Bardzo podoba mi się gra Mateusza Marca. W Bełchatowie był niekwestionowanym rywalem, obstawiam, że w Podbeskidziu także pokaże się z dobrej strony. Coś mi się wydaje, że zaskoczy w Mielcu Michał Żyro. Przed tymi wszystkim kontuzjami był z niego kawał klasowego napastnika. I w Stali może wyeksponować swoją wartość - uważa były trener Miedzi Legnica.

 

Rojek: -  Pamiętajmy, że są dwie strony medalu. Niby Mateusze idzie do drużyny o wyższym potencjale, ale nie jest powiedziane, że w Podbeskidziu czeka na niego miejsce w podstawowym składzie. Nie ma tam abonamentu na grę ze względu na dużą konkurencję. Nie będę zdziwiony jak zdarzy mu się być na początku jokerem. Piekielnie trudno wytypować króla strzelców. Zatem i tu zapowiadają się wielkie emocje! 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.