„Akademia Podbeskidzia ma ogromny potencjał”

24 lut 2024 Udostępnij
Tadeusz Danisz / laczynaspilka.pl
Fot. 400mm.pl

Kibice Podbeskidzia w tym sezonie nie mają zbyt wielu powodów do radości. Bielszczanie niemal od początku pierwszoligowych rozgrywek są w strefie spadkowej i drużynie, która miała bić się o awans, coraz poważniej zagląda w oczy widmo degradacji. Jedynym właściwie powodem do radości dla fanów Podbeskidzia jest to, że klub porządkuje kwestie związane ze szkoleniem młodzieży, a to powinno dać wymierne efekty w przyszłości.

Daniel Mikołajewski – 24-letni defensor ma na koncie jedenaście występów w ekstraklasie. W ostatnich latach był właściwie jedynym wychowankiem Podbeskidzia, który na dłużej zadomowił się w podstawowym składzie drużyny spod Klimczoka. Kibice liczą, że graczy związanych z Podbeskidziem i regionem w pierwszym zespole będzie więcej. Szansą na poprawę tej sytuacji powinna być akademia związana z obecnym pierwszoligowcem, która symbolicznie rozpoczęła działalność podczas meczu ligowego z Resovią. Podbeskidzie bardzo się męczyło i ostatecznie wywalczyło zaledwie punkt. W podstawowym składzie gospodarzy zagrało ośmiu Polaków, ale jeszcze w poprzednim sezonie zdarzały się mecze, że w wyjściowej jedenastce bielszczan pojawiało się aż dziewięciu obcokrajowców.

Proporcje te mają się jednak zmieniać. Do tej pory Podbeskidzie nie miało bowiem drużyn młodzieżowych w strukturach pierwszoligowej spółki. Zapleczem młodzieżowym pierwszoligowca były drużyny rywalizujące w ramach towarzystwa sportowego „BBTS Podbeskidzie”. Ta współpraca kosztowała pierwszoligowca około 20 tysięcy złotych na miesiąc. Teraz ta formuła się jednak zmieni, oba podmioty zacieśniają współpracę pod wspólną nazwą „Akademia Podbeskidzia”, a jej dyrektorem został Jarosław Rozmus.

W akademii będą trenowały wszystkie drużyn od najmłodszej kategorii wiekowej aż do wieku juniora starszego. Ze względów formalnych grupy wiekowe 6-13 lat pozostaną w BBTS-ie, ale starsze (do 19 lat) będą zarządzane przez TS Podbeskidzie.

Łącznie dziewięć drużyn młodzieżowych przechodzi do spółki prowadzonej przez pierwszoligowca. To wszystko z pewnością wpłynie na zacieśnienie współpracy pomiędzy klubami, będzie także naturalnym krokiem ku podniesieniu poziomu szkolenia. Celem jest nie tylko rozwój umiejętności piłkarskich, ale także kształtowanie charakteru i etyki sportowej u młodych zawodników. Najważniejszy jest jednak system szkolenia, który w tej sytuacji będzie ujednolicony. – Chcemy, żeby nasza akademia weszła na wyższy poziom pod tym względem. Współpraca na wszystkich polach ma się do tego mocno przysłużyć – podkreślają przedstawiciele obu podmiotów.

W Akademii Podbeskidzia będzie trenować niemal 400 młodych zawodników, z którymi będzie pracowało 18 szkoleniowców. – To ogromny potencjał i szansa dla całego klubu, która może zaowocować sukcesami na arenie krajowej i międzynarodowej – mówią zgodnie nowi trenerzy, wśród których są także byli piłkarze Podbeskidzia, między innymi Marek Sokołowski.

Wszystko to ma doprowadzić do większej liczby wychowanków w seniorach. Obecnie w pierwszoligowej drużynie jedynie Daniel Mikołajewski może czuć się pewniakiem, jeżeli chodzi o piłkarzy z Bielska-Białej. – To kapitan naszej drużyny i bardzo dobry przykład, jeżeli chodzi o naśladowanie przez młodych piłkarzy – wskazuje Dariusz Kołodziej, koordynator ds. szkolenia w Podbeskidziu. – Chcemy w tym kierunku nadal iść. Szkolimy w dużej mierze zawodników z naszego regionu. Dzięki tej integracji wprowadzanie młodych zawodników do pierwszej drużyny będzie jeszcze skuteczniejsze. Akademia to dobra i potrzebna inwestycja w przyszłość. Daje nadzieję na jeszcze lepsze wyniki w kolejnych latach – dodaje były ligowiec.

W ostatnich sezonach przez drużynę pierwszoligowca przewinęło się co najmniej kilku graczy z Bielska-Białej, ale z różnych powodów nie dostali szansy. W Podbeskidziu w lidze debiutowali Bartosz Bernard, Jakub Bieroński (obecnie GKS Tychy), Bartosz Bieroński (LKS Goczałkowice - Zdrój), a także Michał Wilmann. Z Bielska-Białej wyruszyli w piłkarski świat Damian Byrtek, Damian Nowak, Konrad Gutowski, grający obecnie w Holandii Kacper Kostorz, czy też podstawowy bramkarz Cracovii Sebastian Madejski.

Przykładów sukcesów w szkoleniu piłkarzy w Bielsku-Białej nigdy nie brakowało. Podbeskidzie w tym względzie miało się jednak od kogo uczyć. Miejscowy Rekord od lat opiera się właśnie na wychowankach i zarabia na transferach tych najlepszych, ale jednocześnie pokonuje także kolejne szczeble w piłkarskiej hierarchii. To właśnie szkolenie Rekordu było swoistym „kamykiem w bucie” dla wszystkich odpowiadających za akademie w Podbeskidziu. Rekord pokazywał, że za dużo mniejsze pieniądze można szkolić młodzież systemowo i przynosi to też efekty sportowe. W przyszłym sezonie oba kluby z Bielska-Białej mogą się spotkać na jednym poziomie – Rekord bowiem przewodzi trzeciej lidze i zmierza do ligi drugiej, podobnie jak Podbeskidzie.

Szkolenie młodzieży to nie jedyna kwestia, która w pierwszoligowych realiach Podbeskidzia wymagała poprawy. Teraz za tym mają pójść kolejne. Chodzi w pierwszej kolejności o infrastrukturę. Następnym etapem w działalności Akademii Podbeskidzia będzie budowa bazy w pobliskiej Wapienicy. Niedawno dla tej inwestycji wydana została decyzja środowiskowa, która otwiera drogę do uzyskania pozwolenia na budowę.

 

Czytaj więcej na laczynaspilka.pl

ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.