Łukasz Wroński i Bełchatów - historia dobrze znana

7 wrz 2020 Udostępnij

Jednym z nowych piłkarzy, którzy przed tym sezonem dołączyli do GKS-u Bełchatów jest Łukasz Wroński. Wychowanek "Brunatnych" w ostatniej kolejce zapewnił wygraną swojej drużynie.

Wroński to nowy-stary piłkarz w GKS-ie. W tym klubie przeszedł przez wszystkie szczeble, doświadczył tego, o czym marzy każdy początkujący zawodnik (gra w najwyższej klasie rozgrywkowej). Mierzył się z najlepszymi piłkarzami w Polsce. Ten etap jego kariery trwał do 2016 roku, wtedy bowiem wylądował w Wigrach Suwałki. Kilka lat później wrócił w dobrze sobie znane bełchatowskie strony. Po drodze reprezentował jeszcze barwy Stali Mielec oraz GKS-u Katowice.

 

- Patrząc na tamten skład Wigier to mieliśmy naprawdę mocny zespół. Damian Kądzior, Rafał Augustyniak, Kamil Zapolnik, Miłosz Kozak, Damian Gąska. Nazwiska dziś sporo znaczące. Spędziłem fajny czas w Suwałkach, w trakcie którego awansowaliśmy do półfinału Pucharu Polski. Z Mielcem pukałem do bram ekstraklasy, nie udało, ale sporo było sukcesów, zwycięstw - wspomina.

 

- Możliwość zobaczenia innych klubów mocno zmienia optykę, otwiera inne horyzonty. Czuję i widzę po sobie, że takie doświadczenie przekłada się na grę. Każdy zespół to okazja do nauki czegoś nowego. Liczę, że te wszystkie doświadczenia zaprocentują w przyszłości. Coś tam widziałem, mogę teraz co nieco przekazać wskazówek młodszym kolegom. To też ważne, żeby ktoś ich prowadził. Tak jak najstarszy w drużynie Mariusz Magiera, który niejedno przeżył, więc służy pomocą mniej doświadczonym zawodnikom - mówi Łukasz Wroński.

 

- Ostatnio w Katowicach miałem problemy ze zdrowiem. Z powodu złamanej kości strzałkowej wypadłem z gry na kilka miesięcy. Pełnię formy odzyskałem w końcówce sezonu. Chcę więc wrócić do rytmu, odbudować dyspozycję. Do powrotu przekonała mnie osoba trenera. Wiem, że liczy na mnie, co miało kluczowe znaczenie. Pieniądze w tej sytuacji miały drugoplanowe znaczenie. Z GKS-em wiążą się moje szczególne wspomnienia. W tym klubie się wychowałem, z przyjemnością tutaj wracam. Pamiętam debiut w ekstraklasie w barwach GKS-u, pierwszy gol. W GKS-ie czuję się jak u siebie, liczę, że odbuduję się w nim na nowo - dodaje.

 

Jak sam kiedyś był młodą twarzą w ekipie z Bełchatowa, tak teraz w zespole jest wielu od niego młodszych graczy. - Taki trener miał plan na ten zespół. Ogranicza nas też budżet. Mimo wszystko udało się stworzyć w Bełchatowie niezły zespół, który uważam, będzie dobrze grał w piłkę. Głównym celem jest utrzymanie, wtedy dostaniemy odpowiedź, czy taka budowa drużyny ma uzasadnienie. To charakterna drużyna, przeciwko lepszym zespołom możemy grać to, co wychodzi nam najlepiej, czyli gra z kontry. Fajnie, że pokonaliśmy Miedź, musimy już jednak skupić się na najbliższych meczach. Jeśli chcemy utrzymać to nadal musimy punktować niezależnie od klasy przeciwnika - podkreśla 26-latek.

 

GKS, ogrywając legniczan, po raz kolejny w ostatnich miesiącach sprawił niespodziankę. - Ta liga rzeczywiście jest bardzo nieprzewidywalna. Każdy walczy o swoje, stąd wyniki stanowią loterię. Jest kilku faworytów, poziom się wyrównał, zdarzają się niespodzianki. W 1 lidze występuje sporo zawodników z dużym doświadczeniem w ekstraklasie. Co do naszego spotkania z Miedzią: wyglądało tak jak sobie zakładaliśmy, że będzie wyglądało. Nie chcieliśmy iść z nimi na wymianę ciosów. Jakościowo mają lepszych piłkarzy, w dodatku zrobili dobre transfery. My monolitem, dobrą pracą w obronie, chcieliśmy zniwelować różnice i skupić się na kontratakach. Nawet na treningu nie wychodziły nam one tak dobrze jak w meczu. Trochę mieliśmy szczęścia, ale też Paweł Lenarcik dobrze bronił. Dla niego był to bodziec do dalszej pracy, cieszę się, że zagrał na zero z tyłu. On był naszym cichym bohaterem - zaznacza wychowanek GKS-u.

  

Warto zaznaczyć, że w rodzinie Wrońskich jest dwóch braci piłkarzy. Historię Łukasza znamy, jego starszy o rok brat Mateusz uprawia piłkę już tylko wyłącznie amatorsko, choć był kiedyś w Młodej Ekstraklasie bełchatowskiej drużyny. - Gra w 4 lidze w Orkanie Buczek. Wcześniej miał propozycje z 3 ligi, ale nie były to konkretne oferty. Piłka jest bardziej pasją Mateusza, łączy ją z pracą w firmie PTS Betrans w Bełchatowie - podkreśla Wroński.

 



ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.