W odmiennych nastrojach po pucharze

2017-08-13 09:27:00
O godzinie 17:00 początek drugiego w tym sezonie meczu przy Wita Stwosza. Chrobry podejmie GKS Tychy i zanosi się, że będzie to dla niego najtrudniejszy do tej pory sprawdzian.

GKS Tychy poprzedni sezon zakończył tuż przed strefą spadkową, a Chrobry w obu meczach zapunktował. 2:2 było w Głogowie, 0:2 w Tychach. Kurs w Fortunie na remis 2:2 wynosi 11.5. To podobna sytuacja do tej z sezonu 2014/15, gdy Chrobry również ugrał 4 punkty, a tyszanie musieli pogodzić się nie tyle ze stratą punktów, co ze spadkiem. W Tychach jakby nie chcieli doprowadzić do podobnej sytuacji po raz kolejny i przed tym sezonem wzięli swój zespół w obroty. W kadrze doszło do bardzo wyraźnych zmian, pojawiło się ponad dziesięciu nowych zawodników. Teraz są Ćwielong, Fidziukiewicz, Bogusławski, Matusiak, Zapolnik czy Abramowicz, czyli na tym poziomie solidne, ograne nazwiska, za wyjątkiem Ćwielonga, który uchodzi za jeden z transferowych hitów w Nice 1 Lidze, więc słowo "solidne" to być może tu za mało. Tak przeobrażony GKS wygrał oba mecze w lidze i od samego początku jest w czubie. A z Pucharu Polski odpadł z Cracovią dopiero po serii rzutów karnych. "Pasy" zagrały w dużej części mniej "ligowym" składem, ale podobnie GKS, którego trener Jurij Ształow jakby dał znać, że najważniejsza jest liga i zbliżający się w niej mecz w Głogowie. Kurs w Fortunie, że goście wygrają przynajmniej jedną połowę wynosi 1.88.

 

W Tychach nie mówią specjalnie głośno o ekstraklasie, ale widać, że są przekonani o swojej wartości. - Jesteśmy najlepiej zorganizowanym klubem w pierwszej lidze, stabilnym finansowo i z odpowiednimi aspiracjami - mówił niedawno na łamach katowickiego Sportu prezes klubu Grzegorz Bednarski.

 

Nic dziwnego, że GKS typowany jest do górnej części tabeli (u Andrzeja Iwana ten zespół to jeden z najpoważniejszych kandydatów do awansu) i na razie to udowadnia. Być może przed Chrobrym najtrudniejsze do tej pory zadanie, bo dotychczasowi rywale mają swoje problemy. Ruch jest po spadku, z transferowym zakazem. Natomiast w Bielsku-Białej kilka dni przed meczem z Chrobrym zaczęło się zamieszanie z trenerem, wewnętrzny konflikt na linii szkoleniowiec-klub, co może w jakimś stopniu przełożyło się na solidną przecież drużynę (jeśli wziąć pod uwagę jej piątkowy wynik w Olsztynie - 1:3). Na tle wcześniejszych przeciwników, GKS Tychy prezentuje się najbardziej pewnie. 

 

 

Autor: Chrobry Głogów, Fot. Chrobry Głogów