Sobotni hit w Opolu

2017-08-12 07:32:00
Dwa niepokonane jeszcze w Nice 1 Lidze zespoły, transmisja telewizyjna, możliwy debiut Daisuke Matsuiego – mecz Odry Opole z Miedzią Legnica wyrósł na jedno z najciekawiej zapowiadających się wydarzeń trzeciej kolejki rozgrywek Nice 1 Ligi.

Po dwóch z rzędu zwycięstwach – 3:0 z Górnikiem Łęczna i 2:1 z Pogonią Siedlce – przed beniaminkiem Nice 1 Ligi kolejny poważny test. W sobotę – nietypowo, bo o 12:30 – podejmie Miedź Legnica. Kurs w Fortunie, że gracze Odry Opole otworzą wynik spotkania wynosi 1.89.

 

– Myślę, że już tymi dwoma meczami wypracowaliśmy sobie miano drużyny, z którą trzeba się liczyć. To mnie cieszy. Czytając różne wypowiedzi fachowców, Odra była traktowana jak typowy beniaminek, statystycznie z góry skazany na walkę o utrzymanie. Oczywiście, po dwóch kolejkach ferowanie wyroków jest jednak bezsensowne, dlatego hołdujemy zasadzie, że najważniejszy jest najbliższy mecz. Nie myślimy o tym, co będzie dalej – mówi trener Odry Opole Mirosław Smyła.

 

Tematem nr 1 mijającego tygodnia było przy Oleskiej pozyskanie Daisuke Matsuiego. 36-letni Japończyk, uczestnik mistrzostw świata, mający na koncie występy w ekstraklasach japońskiej, francuskiej, rosyjskiej, bułgarskiej czy polskiej, w środę podjął treningi z zespołem, a prezes Karol Wójcik zapowiadał, że liczy, iż w sobotę powita go pełny stadion.

 

– Daisuke przyjechał do nas dosłownie chwilę temu i od razu wskoczył w trening. Widać, że to osoba potrafiąca grać w piłkę, mająca bogate CV, ale proces aklimatyzacji z pewnością musi przejść. Nie ma gwarancji, że zawita w sobotę na boisku choćby na minutę – zaznacza szkoleniowiec Odry.

 

Miedź zaczęła ligowe zmagania od bezbramkowego remisu w Częstochowie. W kolejnym meczu zdominowała zupełnie GKS Katowice, ale marnowała kolejne sytuacje bramkowe i mecz zakończył się remisem 1:1. W środę legniczanie znów dominowali i stwarzali sytuacje – tym razem w pucharowym starciu z ekstraklasową Sandecją – ale znów szwankowała skuteczność i mimo porywającej momentami gry, skończyło się porażką 1:2.    Kurs w Fortunie, że Miedź strzeli w sobotę dwie bramki wynosi 3.55

 

– Gra Odry jest oparta na szybkim ataku. Opolanie dobrze wykonują stałe fragmenty gry i twardo bronią. Minusy w ich grze też widzę, ale o nich nie będę głośno mówił. My skupiamy się na sobie. Chcemy dominować, grać szybko i ofensywnie, bo to nam wychodzi. Ale trzeba poprawić skuteczność i wykorzystać sytuacje bramkowe. Potrzebny jest nam mecz na przełamanie w ataku i wierzę, że tak będzie w Opolu – zdradza Dominik Nowak, szkoleniowiec Miedzi Legnica.

 

 

 

 

 

Autor: Odra Opole/Miedź Legnica, Fot. Odra Opole