200 meczów Michalca w Chrobrym!

2018-03-14 13:07:00
Po meczu z Olimpią Grudziądz Michał Michalec ma już 200 występów w Chrobrym zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski. Swój jubileusz przypieczętował ważnym golem i zespołowym zwycięstwem, czyli najlepiej, jak się dało.

Odchodzący w 2015 roku Mateusz Hałambiec miał na liczniku 187 gier, a za sprawą tego stażu odchodził jako klubowa ikona. Pod tym względem Michalec go przebił. I zbliża się do liczby, poprzez którą wybrzmiał trener Ireneusz Mamrot - on prowadził zespół w 216 ligowych i 14 pucharowych spotkaniach. Michalec, dla którego Chrobry jest... drugim klubem w karierze, świętował z nim największe sukcesy, awans do drugiej i później do pierwszej ligi. Był podstawowym obrońcą zarówno w trzeciej, drugiej, jak i teraz w pierwszej lidze. Na trzech różnych poziomach i u trzech różnych trenerów, bo w 2010 roku z Pogoni Oleśnica ściągał go Janusz Kubot, jego pozycję wzmacniali Ireneusz Mamrot oraz Grzegorz Niciński. Patrząc na to wszystko – 200 to kawał liczby.

 

Z drugiej strony trzeba spojrzeć na kontuzje Michalca. Gdyby nie one (nie obyło się bez operacji), 200 miałby pewnie daleko z tyłu. W sezon 2016/17 wszedł dopiero w październiku, w 2012/13 rozegrał zaledwie 17 spotkań, ten obecny również nie jest najlepszy liczbowo – teraz co prawda wygrał rywalizację z Sewerynem Michalskim i wiosną zagrał dwa razy po 90 minut, ale w związku z urazową jesienią tych występów ogółem ma mało, tylko dziewięć.

 

Michał Michalec jest więc piłkarzem z najdłuższym stażem w Chrobrym i po odejściu Hałambca jednym z symboli lepszych dla klubu czasów. W związku z tym, że tutaj mieszka i tutaj urodziło się jego dziecko, jest traktowany jako "pół-wychowanek".

 

Pozostaje życzyć jeszcze wielu występów, bo 31 lat to wciąż potencjał na sporo kolejnych. Na razie, jak wspomnieliśmy, 200 oficjalnych meczów w pomarańczowo-czarnych barwach, w tym 14 w Pucharze Polski, a przy tym 15 bramek. Jedna z nich w dwusetnym występie. Nie ta ostatnia, dająca wygraną, ale – o czym mówił trener – najważniejsza.

 

– Gol na 2:2 był kluczowy. Wiedziałem wtedy, że zawodnicy bardzo chcą wygrać – komentował trener Chrobrego.

 

 

Autor: Chrobry Głogów, Fot. Chrobry Głogów